KE sprawdzi, jak firmy korzystają z big data. Możliwe nadużycia

PAP
aktualizacja: 03-01-2018, 11:32

Unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, zapowiedziała, że Komisja Europejska przyjrzy się uważniej sposobom, w jaki firmy korzystają z big data i czy ma to wpływ na powstawanie monopoli i zaburzanie zdrowych mechanizmów konkurencji.

"W niektórych obszarach big data to niezwykle wartościowe informacje" - stwierdziła Vestager w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Wall Street Journal". "Mogą wpływać one na trendy rynkowe i dawać poszczególnym uczestnikom wymiany handlowej przewagę, która dla innych podmiotów jest niedostępna" - dodała komisarz ds. konkurencji.

Szczególnym przedmiotem zainteresowania unijnych regulatorów prawa antytrustowego będzie stwierdzenie, czy duże koncerny przetwarzające big data, takie jak Facebook, Alphabet czy BMW mogą na podstawie pozyskanych w ten sposób i dostępnych wyłącznie dla nich informacji wykluczać z konkurencji rynkowej nowych graczy, na przykład zdobywając nowych klientów bądź tnąc koszty.

Według regulatorów, big data same w sobie nie są zagrożeniem dla konkurencji, ale warto poświęcać szczególną uwagę procesom monopolizacji na rynku, jak i synergii firm, przede wszystkim celem upewnienia się, że zdrowy proces konkurencji nie jest zagrożony przez brak dostępu do informacji.

Urzędnicy wskazują, że firmy przetwarzające dane na masową skalę mogą mieć dostęp do tak dokładnego profilowania swoich klientów, że zyskują tym samym ogromną przewagę w dziedzinie marketingu kierunkowanego bądź w tworzeniu specjalnie dopasowanych produktów, które od razu deklasują konkurencję.

Margrethe Vestager do danych zwykła odnosić się określając je jako "nową walutę, której konsumenci używają, aby płacić za darmowe usługi i produkty". Zapewniła też, że w ramach swoich obowiązków czuwa nad każdą sprawą, w której powstaje ryzyko naruszenia prawa antytrustowego z wykorzystaniem procesów przetwarzania danych. Według niej, unijni regulatorzy wkrótce poświęcą więcej uwagi również analityce danych, której wielkie firmy przetwarzające informacje mogą używać celem zyskania wiedzy na temat swoich rynkowych konkurentów, co ma być wykorzystywane na przykład w procesach ustalania cen za produkty i usługi.

Big data to dane, których potencjał w biznesie wciąż zwiększa się. Dzięki nim firmy mogą lepiej docierać do nowych klientów, poprawiać efektywność swoich procesów biznesowych, a także zwiększać swoją wymierną, rynkową wartość. Obecnie dane te są pozyskiwane z coraz większej ilości źródeł, w tym - z przedmiotów codziennego użytku podłączonych do internetu - na przykład samochodów, lodówek czy smartfonów. Dane zdobyte w ten sposób często pomagają firmom w opracowywaniu algorytmów sztucznej inteligencji, które automatyzują procesy biznesowe na podstawie zgromadzonych informacji o klientach.

Vestager w wywiadzie udzielonym "WSJ" stwierdziła, że jak do tej pory unijni komisarze odpowiedzialni za działania antymonopolowe nie znaleźli poważniejszych powodów do obaw. Komisja Europejska oczyściła z podejrzeń o naruszenie prawa antytrustowego zakup komunikatora WhatsApp, którego w 2014 roku dokonał Facebook. Podobnie zakończyła się sprawa nabycia w 2008 roku przez Google firmy DoubleClick świadczącej usługi reklamowe.

Vestager wskazała jednak, że przed unijnymi regulatorami stoi wiele wyzwań, które w większości wiążą się z trudnościami w przypisaniu wartości określonym rodzajom informacji przetwarzanych przez firmy. Wiele danych jest powszechnie dostępnych, jednakże mogą być analizowane w unikalny sposób. Inne informacje z kolei mają krótki okres przydatności dla przetwarzających je podmiotów - gdy nie są aktualizowane, tracą swoją wartość - powiedziała Vestager.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / KE sprawdzi, jak firmy korzystają z big data. Możliwe nadużycia