Kęty nie sprostały oczekiwaniom

Kamil Zatoński
opublikowano: 26-09-2007, 00:00

SPÓŁKA DNIACena akcji zanurkowała, bo firma ma marne szanse na wypracowanie w tym roku 100 mln zł zysku

Inwestorzy negatywnie przyjęli wstępne wyniki grupy Kęty z trzeciego kwartału.

Kurs spadł o 4,8 proc. już na otwarciu, a słabe nastroje na rynku nie pozwoliły w drugiej fazie sesji odrobić choćby części strat. Co ciekawe, w porannym komentarzu analitycy BM BPH ocenili, że opublikowana przez Kęty prognoza jest bardzo optymistyczna i w związku z tym należy spodziewać się pozytywnej reakcji rynku. Dlaczego jej nie było?

Inwestorzy liczyli, że podobnie jak w ubiegłym roku, Kęty podniosą prognozę zysku po wynikach z trzeciego kwartału. Podobnego zdania byli analitycy Millennium DM, ING i DI BRE, którzy spodziewali się, że producent wyrobów z aluminium wypracuje 104-110 mln zł na czysto. Zbieżne z oczekiwaniami zarządu (prognoza 98 mln zł zysku) były tylko szacunki specjalistów Raiffeisena (99,4 mln zł). Jeszcze tydzień temu jeden z członków zarządu firmy podkreślał, że jest ona zadowolona z poziomu zamówień, choć nie chciał określić prawdopodobieństwa korekty planu finansowego. Jednak wczoraj Dariusz Mańko, prezes spółki, stwierdził, że raczej nie uda się osiągnąć trzycyfrowego zarobku netto.

Uwzględniając wstępne szacunki z kończącego się kwartału (26-29 mln zł zysku netto, 3-15 proc. więcej niż przed rokiem), po dziewięciu miesiącach Kęty będą miały 68,6-71,6 mln zł czystego zysku. Przychody mają wzrosnąć o blisko 15 proc., do 330-340 mln zł, a zysk operacyjny o 13 proc., do 40 mln zł. W sumie jednak poziomy rentowności operacyjnej, netto i EBITDA są zbliżone do ubiegłorocznych.

Dzieje się tak m.in. dlatego, że w strukturze sprzedaży wzrósł w trzecim kwartale udział systemów aluminiowych — tego segmentu, który jest relatywnie najmniej rentowny na poziomie EBITDA. Średnio dał on 12 proc. w ostatnim roku, wobec 14 proc. w przypadku dwóch pozostałych: produkcji opakowań giętkich oraz wyrobów wyciskanych i ciągnionych.

Umiarkowanie negatywny wpływ na wyniki spółki miało także dalsze umocnienie złotego. Firma uzależniona jest od wahań kursu EUR/PLN (tu im silniejszy złoty, tym gorzej) oraz kursu USD/PLN (tu odwrotnie — słabszy dolar to niższe koszty zakupu surowców). Według szacunków Kęt, w trzecim kwartale średni kurs euro był 4 proc., a dolara aż 11 proc. niższy niż rok temu. Ceny aluminium, podstawowego materiału do produkcji w dwóch z trzech głównych segmentów działalności, wzrosły tymczasem o 3 proc. Ale i tak były korzystniejsze niż w pierwszej połowie tego roku.

co dalej

Brokerzy mogą zmienić zdanie

Analitycy większości biur maklerskich, którzy publikowali w ostatnich miesiącach rekomendacje dla akcji Kęt, uważają, że są one więcej warte, niż wynosi ich obecna cena rynkowa. Problem w tym, że optymiści opierali wyceny na prognozach zysku, przekraczających 100 mln zł. Zarząd uważa, że o taki wynik może być trudno.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu