Dlaczego Traktat Wersalski był zły?

aktualizacja: 28-06-2017, 10:41

W piątą rocznicę zabójstwa arcyksięcia Ferdynanda, 28 czerwca 1919 r. w Wersalu podpisano Traktat, który kończył wojnę światową i budował nowy prządek kontynentu. Uroczystość zbojkotował brytyjski ekonomista John Maynard Keynes, który wieszczył, że nadmierne osłabienie Niemiec doprowadzi do nowej wojny.

Cesarstwo Niemieckie, wyczerpane czteroletnim konfliktem na kilku frontach, zwróciło się na jesieni 1918 r. do prezydenta USA o rozmowy pokojowe. Nie były w stanie sprostać zastrzykowi broni, ludzi i surowców jakie napłynęły do Europy po przyłączeniu się Ameryki do konfliktu. Prośba o rozejm oznaczała akceptację przedstawionych wcześniej przez Wilsona 'czternastu punktów', które zawierały m.in. postulat wskrzeszenia niepodległej Polski z dostępem do morza. Zawieszenie broni zostało podpisane 11 listopada 1918 r. kończąc kilkuletnią rzeź.

Wielka Czwórka, ale tym razem polityków. Od lewej: premier Wielkiej Brytanii Lloyd George, premier Włoch Orlando, premier Francji Clemenceau i prezydent USA Wilson
Zobacz więcej

Wielka Czwórka, ale tym razem polityków. Od lewej: premier Wielkiej Brytanii Lloyd George, premier Włoch Orlando, premier Francji Clemenceau i prezydent USA Wilson

W styczniu 1919 r. John Maynard Keynes dołączył do zespołu negocjacyjnego strony brytyjskiej jako przedstawiciel ministerstwa skarbu z doświadczeniem umiejętnego zarządzania budżetem Imperium w latach wojny. Podczas rozmów doradzał brytyjskiemu premierowi, Davidowi Lloydowi George'owi, choć głównym rozgrywającym i tak był Wilson. Nie bez znaczenia była także polityka francuskiego premiera Clemenceau, który dążył do jak największego osłabienia niemieckiego przeciwnika. W trakcie negocjacji niewiele miał do powiedzenia Berlin skazany na zaakceptowanie wyników ustaleń mocarstw, zaś niewiele więcej od Niemiec powiedzieć mogły mniejsze kraje sprzymierzone z potężnymi zwycięzcami.

Zgadzając się na 'czternaście punktów' Wilsona Niemcy nie mogli podejrzewać, że zostaną one rozszerzone o szereg ustaleń ekonomicznych i finansowych. Amerykański prezydent chciał zaprowadzić nowy ład na kontynencie, ale jego europejscy sojusznicy chcieli czegoś więcej. Oni pragnęli Niemców zniszczyć, upokorzyć tak, jak ci upokorzyli Francję w 1871 r. zabierając jej Alzację, Lotaryngię i obciążając potężnymi reparacjami. Ówczesna hańba przyjęta przez Francuzów, urosła przez jedno pokolenie i żądała nawiązki. Paryż domagał się odszkodowań za olbrzymie straty ludzkie (milion poległych) oraz infrastrukturalne, a także obciążał Berlin całkowitą odpowiedzialnością za wybuch wojny światowej (co nie było prawdą).

Ustalenia traktatu były miażdżące. Niemcy pozbywały się ok. 10% terytorium europejskiego i wszystkich posiadłości zamorskich. Armia została rozwiązana, flota handlowa przejęta przez aliantów, podobnie jak wszystkie przedsiębiorstwa zagraniczne. Astronomiczna kwota reparacji, szacowana na 30 mld dolarów, miała dać gwarancję, że Niemcy się już z tej porażki nie podniosą.  Nota bene, mimo redukcji tychże reparacji, Niemcy skończyły je płacić dopiero na początku XXI wieku. Zagrożenia związane ze zmiażdżeniem niemieckiej gospodarki tak drakońskimi warunkami dostrzegał Keynes, który proponował równoczesne udzielenie niedawnemu wrogowi pożyczki na zakup surowców i żywności potrzebnych zrujnowanemu wojną społeczeństwu. Pomysł zaakceptowany przez brytyjskiego premiera nie uzyskał jednak zgody amerykańskiego prezydenta, który obawiał się odrzucenia projektu przez Kongres. Nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za "dewastację Europy" (jak sam to określił, Keynes opuścił grupę negocjatorów w dniu 5 czerwca 1919 r. 

Niemcy, co zrozumiałe, odmawiały podpisania Traktatu i dopiero ultimatum sprzymierzonych mocarstw sprawiło, że 28 czerwca 1919 r. asygnowali go przedstawiciele walczących stron. Miejsce i termin wybrano nieprzypadkowo. Była to sala pałacu wersalskiego, w której króla Prus proklamowano cesarzem niemieckim w 1871 r., wydarzenie zaś miało miejsce równo w piątą rocznicę zabójstwa arcyksięcia Ferdynanda, którego zamordowanie rozpoczęło lawinę światowego konfliktu. Podczas ceremonii spośród sił zwycięskich jedynie południowoafrykański generał, Jan Christiaan Smuts, odmówił udziału w tym, co nazwał "śmiertelną raną" zadaną europejskiej ekonomii.

Po powrocie do Wielkiej Brytanii Keynes wykładał (jeden dzień w tygodniu) na uniwersytecie w Cambridge oraz dorabiał na spekulacji walutowej. Namówiony przez generała Smuts rozpoczął prace nad książką "Gospodarcze konsekwencje pokoju", którą wydał w grudniu 1919 r. Wieszczył w niej, że zubożenie niemieckiego społeczeństwa pociągnie za sobą lawinę konsekwencji, która doprowadzi do potężnej rewolucji. Przewidywał, że w trakcie życia jednego pokolenia nastąpi wielka katastrofa. Jego prorocze słowa nie znalazły zrozumienia wśród rodaków, a nawet uniemożliwiły mu znalezienie stałej pracy.

Potencjalne zagrożenie stało się wkrótce rzeczywistością, gdy Niemcy przestały płacić reparacje wojenne, co w 1923 r. skutkowało okupacją Zagłębia Ruhry przez Belgię i Francję. W odpowiedzi na akt militarny niemieccy pracownicy opuścili kopalnie, huty i fabryki. Inflacja była tak wielka, że statystyczny życiowy dochód jednego człowieka, nie wystarczał mu (w ostatnich dniach listopada tamtego roku) do kupna bochenka chleba. Ledwie dwa miesiące wcześniej po raz pierwszy objawiła się groźba nazizmu, gdy w Monachium Adolf Hitler przeprowadził nieudany zamach stanu. Państwo było jeszcze na tyle silne, aby zatrzymać brunatną lawinę, lecz uwięziony w następstwie tych wydarzeń Hitler stał się męczennikiem i znalazł czas dla napisania Mein Kampf, swej deklaracji ideowej.

Dziesięć lat później przywódca NSDAP zdobył pełną władzę w Niemczech opierając swój sukces na całkowitej negacji postanowień Traktatu Wersalskiego, w czym mieściło się również istnienie niepodległego państwa polskiego. Upokorzenie niemieckiego społeczeństwa oraz jego konsekwencje w postaci narodzin partii buntu i kolejnej wojny stały się przyczyna stosunkowo łagodnego potraktowania Niemiec po kolejnej wojnie światowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Dlaczego Traktat Wersalski był zły?