KGHM dał sygnał do realizacji zysków

Artur Szymański
opublikowano: 07-12-2006, 00:00

W minorowych nastrojach kończyli inwestorzy środową sesję. Nie udało się poprawić szczytów hossy ustanowionych dzień wcześniej. Co prawda, w ciągu dnia WIG20 o 5,25 pkt poprawił rekord intra, osiągając wartość 3407,71 pkt, ale dwie końcowe godziny pozbawiły byki nadziei na dobry finisz.

Pogarsza to nieco obraz rynku. Wystąpienie korekty spadkowej po wtorkowych rekordach wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. Zwłaszcza że kupującym zaczyna brakować amunicji. Obroty w gronie największych spółek spadały w środę o 12 proc. Handel podsumowano na 840,6 mln zł. Jak na ostatnie czasy, to raczej niewielka wartość.

Inwestorów wystraszyły prognozy KGHM o kształtowaniu się cen miedzi w długim terminie. W przyjętej strategii 2007-16 zarząd Polskiej Miedzi zakłada, że za kilka lat kurs metalu może spaść do 2700 USD za tonę. Dla porównania w środę na giełdzie w Londynie za tysiąc kilogramów metalu płacono 7019,50 USD, po spadku o ponad 0,7 proc.

Gdyby szacunki władz lubińskiego kombinatu miały znaleźć potwierdzenie, w rzeczywistości oznaczałoby to spadek kursu miedzi aż o ponad 60 proc. To dość odległa przyszłość, ale już następny rok w oczach menedżerów KGHM jawi się pesymistycznie (cena 6000 USD za tonę).

Giełdowi inwestorzy potraktowali serio ostrzegawcze sygnały jednego z czołowych światowych eksporterów metalu. W ciągu dnia kurs KGHM rósł do 109,4 zł, lecz po hiobowej informacji w kilkanaście minut kurs tąpnął do 104,7 zł, czyli o 4,3 proc. Ostatecznie na zamknięciu za akcję płacono 105,8 zł, czyli 0,3 proc. mniej niż we wtorek.

Pogorszenie nastrojów akcjonariuszy miedziowego kombinatu udzieliło się posiadaczom walorów pozostałych największych spółek GPW. Słabo zaprezentowały się zwłaszcza dwie firmy w największym stopniu odpowiedzialne za wzrost WIG20 w pierwszych dwóch dniach tego tygodnia. Akcje PKO BP potaniały o 2,8 proc., do 45,98 zł, a kurs Pekao zniżkował do 227 zł, czyli o 2,6 proc.

W przypadku banków w środę zaobserwować można było wyraźną polaryzację. Dwaj giganci poszli w dół, co wykorzystali akcjonariusze mniejszych konkurentów. Największych wzrostów wśród spółek WIG20 doświadczyły Bank BPH i BZ WKB. Akcje pierwszego podrożały o 2,0 proc., do 938 zł, zbliżając się na 12 zł do rekordu z 7 listopada. Z kolei kurs wielkopolskiego banku zyskał 1,7 proc., kończąc sesję na poziomie 227,5 zł. To już szósty kolejny dzień przynoszący zyski posiadaczom akcji BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane