KGHM pod presją związków

Ewa Szczecińska
opublikowano: 23-07-2008, 00:00

Jeśli prezesowi Polskiej Miedzi zabraknie argumentów, firmę czekają spore wydatki.

Jeśli prezesowi Polskiej Miedzi zabraknie argumentów, firmę czekają spore wydatki.

Tym razem podwyżek w KGHM domaga się miedziowa Solidarność. Zdaniem szefa tej organizacji związkowej, po tym jak poprzedni zarząd ustalił wzrost prac na ten rok na 150 zł na każdego pracownika (Solidarność proponowała 350 zł), teraz należy podnieść tzw. stawki zaszeregowania. Oznacza to wzrost płac wszystkich pracowników Polskiej Miedzi (poza kontraktowymi) o kolejne 200 zł. Rocznie może to kosztować firmę około 50 mln zł.

— Zarząd podejmie rozmowy na temat związkowych żądań, jednak obecnie plan budżetowy firmy nie przewiduje podwyżek. Przypomnę tylko, że w ramach porozumienia zawartego ze związkami pracownicy otrzymują w ciągu roku premie z zysku wysokości swojego średniego wynagrodzenia. W minionym roku, zgodnie z procentowym udziałem w zysku spółki, otrzymali po trzy takie nagrody — mówi Monika Kowalska, rzeczniczka KGHM.

Związkowcy są zdeterminowani i nie zamierzają rezygnować z roszczeń.

— Naszym głównym argumentem jest wzrost kosztów utrzymania — uważa Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

Wtóruje mu Związek Zawodowy Pracowników Dołowych (ZZPD) w KGHM.

— Stawiam na rozwiązanie, aby wszystkim pracownikom wypłacić dodatkową nagrodę wysokości ich wynagrodzenia, co będzie stanowić rekompensatę za niski wzrost wynagrodzeń — mówi Piotr Trempała, szef ZZPD.

Spełnienie tego postulatu kosztowałoby spółkę około 100 mln zł. Rozmowy związkowców z zarządem zaplanowano na 30 lipca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu