Kiedy KE zażąda zwrotu pomocy?

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL
opublikowano: 07-12-2012, 00:00

Immanentną cechą wolnego rynku jest konkurencja, która sprawia, że interesy indywidualnych konsumentów i przedsiębiorców realizowane są poprzez grę rynkową.

Władza publiczna powinna zatem ograniczać do minimum ingerencję w działalność gospodarczą przedsiębiorców. Jednak w szczególnych, określonych prawem przypadkach, państwo może wyjść ze swojej roli i udzielić wsparcia finansowego podmiotom gospodarczym. Z pomocą publiczną mamy do czynienia, gdy spełnione zostaną cztery podstawowe przesłanki. Po pierwsze, przedsiębiorca otrzymuje wsparcie z pieniędzy publicznych, po drugie jest ono udzielane na warunkach korzystniejszych niż oferowane na rynku, kolejno — ma charakter selektywny, czyli uprzywilejowuje beneficjenta względem innych podmiotów. W konsekwencji pomoc publiczna zakłóca lub grozi zakłóceniem konkurencji i wywiera wpływ na handel na rynku unijnym. Zgodnie z orzecznictwem sądów unijnych, naruszenie rywalizacji w takich sytuacjach nie musi być faktyczne — wystarczające jest samo zagrożenie jej naruszenia.

Aby więc nie doprowadzić do wyeliminowania konkurencji, udzielanie pomocy publicznej musi być nadzorowane. Obowiązek ten ciąży na Komisji Europejskiej (KE). Prezes UOKiK pełni natomiast rolę doradcy — opiniuje projekty programów pomocowych i wsparcia indywidualnego, zwracając uwagę na ewentualną potrzebę ich notyfikacji. Stanowiska te nie są jednak wiążące. Wskazują natomiast, jakiego rodzaju konsekwencje mogą wiązać się bezprawnym udzieleniem lub uzyskaniem pomocy przez dany podmiot. Ostatecznie jednak o dopuszczalności pomocy zawsze decyduje KE. Pomoc publiczna, która nie została notyfikowana i udzielono jej bez zgody KE, jest nielegalna. W sytuacji gdy unijny organ dodatkowo stwierdzi niezgodność takiego wsparcia z rynkiem wewnętrznym, może zażądać jego zwrotu. Beneficjent będzie zobowiązany oddać wypłaconą mu kwotę, powiększoną o odsetki. Z dużym prawdopodobieństwem nie będzie w stanie zwrócić pomocy publicznej bez uszczerbku dla prowadzonej działalności gospodarczej. W przypadku niewykonania przez państwo członkowskie decyzji Komisji w wyznaczonym terminie, sprawa może trafić do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Problemy może rodzić także inna kwestia — z żądaniem zwrotu nielegalnego wsparcia może wystąpić do sądu krajowego konkurent beneficjenta. Wówczas sąd ma obowiązek nakazać zwrot tej pomocy. Może także zasądzić odszkodowanie od skarbu państwa na rzecz skarżącego przedsiębiorcy. W ten sposób konsekwencje źle wydatkowanych pieniędzy publicznych poniesie nie tylko beneficjent, ale również państwo.

Opinia UOKiK powinna być zatem brana pod uwagę przez podmioty, które przyznają pomoc oraz monitorują jej wykorzystanie. Sytuacje, w których przedsiębiorca jest zmuszony oddać ogromne sumy pomocy wraz z odsetkami karnymi, nie powinna w ogóle występować albo być absolutnym wyjątkiem. Ponadto, naszym zdaniem, z większą powściągliwością należy rozważać komu i na jakie cele przydziela się wsparcie, aby być pewnym, że konkurencja na rynku nie zostanie nadmiernie ograniczona ze szkodą dla wszystkich uczestników rynku.

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu