Kiepski start sesji w USA wystraszył Europę

Artur Szymański
opublikowano: 21-06-2007, 00:00

Nie najlepszy początek środowych notowań na Wall Street wystraszył europejskich inwestorów. WIG20 w ostatnich minutach dał głębokiego nura, kopiując zachowanie wskaźników giełd we Frankfurcie, Paryżu i Londynie. Dzienna rozpiętość wahań głównego barometru koniunktury na warszawskim parkiecie wyniosła 98,7 pkt. To nie zdarza się często. Taka huśtawka nastrojów może zapowiadać dłuższą zmianę kierunku na rynku.

Ostatnio 100-punktową lub większą amplitudę wahań WIG20 zanotował 14 marca. Ale wówczas na wykresie ukształtowała się biała świeca, ilustrująca wyraźną przewagę kupujących akcje. Indeks bronił się wtedy przed przełamaniem linii średnioterminowego trendu wzrostowego. W kolejnych dniach byki systematycznie potwierdzały swoją dominację. Teraz mamy do czynienia z odwrotną sytuacją. WIG20 odbił się właśnie od górnej granicy kanału wzrostowego, pogłębiając płytką dotąd korektę rozpoczętą w poniedziałek.

Na szczęście na rynku kontraktów terminowych utrzymuje się spora ujemna baza. To ogranicza potencjał spadków. Po środowej sesji różnica między wartością kontraktów na WIG20 a instrumentem bazowym wynosi –27 pkt. Wydaje się, że ciągle najważniejszym kierunkowskazem dla polskich inwestorów pozostaje bieg wydarzeń na giełdzie amerykańskiej. Toteż otwarcie czwartkowych notowań będzie uzależnione od zakończenia notowań w Nowym Jorku.

Mimo kiepskiego wrażenia po środowej sesji nie warto raczej jeszcze diametralnie zmieniać nastawienia do rynku, zwłaszcza jeśli mamy długoterminowy horyzont inwestycyjny. Trend nie zmienił kierunku o 180 stopni i nadal obowiązuje wzrostowy scenariusz. Trzeba pamiętać, że gra przeciwko dominującej długotrwałej tendencji jest obarczona nieporównanie większym ryzykiem niż inwestowanie zgodnie z trendem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu