Kierowcy mogą skarżyć Stalexport

KAP
30-04-2008, 00:00

Urząd antymonopolowy ukarał Stalexport Autostrada Małopolska za pobieranie myta podczas remontów trasy Kraków — Katowice.

Urząd antymonopolowy ukarał Stalexport Autostrada Małopolska za pobieranie myta podczas remontów trasy Kraków — Katowice.

„Stalexport naruszył prawo narzucając konsumentom nieuczciwe ceny za przejazd remontowanym odcinkiem autostrady A4” — głosi komunikat Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Chodzi o konieczność płacenia pełnej stawki — 13 zł — za przejazd trasą Kraków — Katowice przez kierowców aut osobowych.

Marek Niechciał, szef UOKiK, narzucił więc na spółkę Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) — koncesjonariusza A4 z grupy giełdowego Stalexport Autostrady — 1,3 mln zł kary.

Eksperci urzędu ocenili bowiem, że nawet na jednej trzeciej trasy trwały remonty, co wydłużało czas przejazdu o 20 proc., a czasem nawet dłużej. UOKiK dał też kierowcom, którzy płacili za przejazd remontowaną A4, zielone światło na żądanie od koncesjonariusza rekompensat.

Z wyrokiem nie zgadza się małopolska spółka. Jej przedstawiciele podkreślają, że koncesjonariusz musi pobierać opłaty, by mieć pieniądze na spłatę kredytów zaciąganych na remonty, których wymaga podpisana między SAM i rządem umowa koncesyjna.

Wyrok UOKiK jest też zaskoczeniem dla branżowych ekspertów.

— Polemizowałbym z decyzją UOKiK. W innych krajach koncesjonariusze też muszą remontować autostrady, ale nie obniżają wówczas opłat. Stalexport otrzymał od państwa zbudowaną autostradę, ale zobowiązał się do wykonania prac poprawiających jej standard. Trudno oczekiwać obniżenia opłat, bo przyszłe wpływy są gwarancją dla kredytów — mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego i były szef drogowej dyrekcji.

Stalexport znalazł się w trudnej sytuacji. UOKiK kwestionuje pobór myta przy trwającym remoncie, a spółka musi przygotować się do kolejnych prac, bo gdy tylko skończy obecny remont, musi zająć się budową obiektów środowiskowych. I myliłby się ten, kto myśli, że to koniec — jeśli za kilka lat natężenie ruchu na trasie A4 przekroczy 40 tys. pojazdów na dobę, to trzeba będzie zbudować dodatkowy pas ruchu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kierowcy mogą skarżyć Stalexport