Kilka szczebli niżej w rankingu

Paweł Janas
opublikowano: 12-01-2007, 00:00

Producent autobusów, choć w zasadzie jechał ubiegłorocznym tempem, dał się wyprzedzić rywalom.

Solbus, krajowy producent autobusów, nie powtórzył w ubiegłym roku sukcesu z 2005 r., kiedy sprzedał w kraju 149 pojazdów i tym samym zapewnił sobie drugą pozycję w rankingu. Według danych firmy JMK Analizy Rynku Autobusów, w 2006 r. spółka z Solca Kujawskiego sprzedała co prawda tylko o 10 sztuk mniej, ale wystarczyło to na zajęcie zaledwie szóstej pozycji. Skurczył się także, z 14 do 11 proc., udział w krajowym rynku.

— Ubiegłoroczne wybory sprawiły, że samorządy chętnie kupowały autobusy miejskie. Wygrali więc ci, którzy mają ich dużo w ofercie. My zaś sprzedajemy najwięcej pojazdów międzymiastowych, więc nie skorzystaliśmy na wzroście segmentu autobusów miejskich — tłumaczy Michał Śliżak, dyrektor marketingu firmy Solbus.

Troszkę za ciasno

Firma nie ujawnia, ile autobusów chciałaby sprzedać w tym roku.

— Rynek krajowy jest ciasny. Rocznie sprzedaje się tu nieco ponad 1000 autobusów, czyli kilka razy mniej niż w krajach zachodnioeuropejskich tej wielkości co Polska — tłumaczy dyrektor Śliżak.

Dodaje, że silną konkurencję stanowią pojazdy używane, których w Polsce kupuje się cztery razy więcej niż nowych.

Solbus do niedawna produkował głównie pojazdy na licencji czeskiej firmy SOR. Docelowo zamierza zastąpić je własnymi konstrukcjami. Takimi jak miejski autobus Solcity, który trafił do sprzedaży na przełomie sierpnia i września. Na razie firma sprzedała zaledwie 10 sztuk. Na pierwszą połowę roku planuje wprowadzenie na rynek nowych, własnych modeli międzymiastowych i turystycznych, które powinny dominować w sprzedaży Solbusa w drugiej połowie 2007.

Dwa na celowniku

Długofalowe plany zakładają rozwój eksportu. Pierwszym krokiem była wrześniowa prezentacja w Hanowerze modelu turystycznego Soltour.

— Do tej pory wejście na rynki zagraniczne uniemożliwiały nam umowy licencyjne. Własne pojazdy dają nam możliwość zaistnienia za granicą. Obecnie poszukujemy partnerów, z którymi moglibyśmy wejść na rynki Europy Zachodniej. Na celowniku mamy obecnie dwa kraje — tłumaczy Michał Śliżak.

Jakie? Tego nie ujawnia. Wcześniej firma mówiła o Skandynawii, Włoszech i Niemczech.  

Mimo mniejszej sprzedaży autobusów przychody firmy w 2006 r. wyniosły 59,3 mln zł, czyli na niewiele mniejszym poziomie niż rok wcześniej (61 mln zł).

— Zmniejszenie liczby sprzedanych autobusów zrekompensowaliśmy, sprzedając pojazdy lepiej wyposażone, o większej wartości — wyjaśnia Michał Śliżak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane