Kim Dzong Un stawia na ekonomistów i dyplomatów

PAP
opublikowano: 11-10-2017, 18:39

Północnokoreański dyktator Kim Dzong Un awansował ekspertów z dziedziny ekonomii i dyplomacji na wysokie stanowiska w rządzącej Partii Pracy, by stawić czoło problemom gospodarczym i zmniejszyć wykluczenie reżimu – pisze w środę tygodnik „Nikkei Asian Review”.

Według tej gazety podczas spotkania partyjnego w sobotę Kim podkreślił konieczność osiągnięcia przełomu, który pozwoliłby Korei Płn. stać się niezależną potęgą gospodarczą. Zmiany na najwyższych stołkach, dokonane przed wtorkową 72. rocznicą założenia partii, sugerują jednak, że Pjongjang stara się też wzmocnić swoją dyplomację – ocenia „Nikkei”.

Były wicepremier Te Dzong Su, określany przez japoński tygodnik jako ekonomiczna tęga głowa, został członkiem Biura Politycznego Komitetu Centralnego i wiceprzewodniczącym Partii Pracy. W opinii Państwowego Instytutu Strategii Bezpieczeństwa w Seulu jego awans jest odpowiedzią na najnowsze sankcje nałożone na reżim przez społeczność międzynarodową oraz ma na celu wzmocnienie gospodarki kraju, gdy już ukończy on swój program zbrojeń atomowych.

Napięcie na Półwyspie Koreańskim rośnie po przeprowadzeniu przez Pjongjang wcześniej w tym roku prób rakiety balistycznej i bomby jądrowej. Kim zagroził, że użyje broni nuklearnej przeciwko Stanom Zjednoczonym i Japonii, a prezydent Donald Trump ostrzegł, że USA mogą „całkowicie zniszczyć” Koreę Płn.

Do Biura Politycznego KC wszedł również minister spraw zagranicznych Ri Jong Ho, który nazywał Trumpa „prezydentem zła” i sugerował, że Pjongjang może dokonać próby bomby wodorowej na Pacyfiku. W BP zasiada już jego poprzednik Ri Su Jung, a obecność tylu ekspertów od polityki zagranicznej w tym organie „Nikkei” uznaje za sygnał, że Kim chce wzmocnić dyplomację reżimu w odpowiedzi na rosnącą presję ze strony USA i Chin.

„Ri (Jong Ho) może teraz być uznany za jednego z głównych decydentów w Korei Płn. Nawet podczas nieformalnych lub nieoficjalnych spotkań rozmówcy Ri mogą być pewni, że jakiekolwiek propozycje złożą, trafią one bezpośrednio na samą górę” – ocenił z kolei specjalista zajmujący się Koreą Płn. John Maiden, który pisze na portalu 38 North prowadzonym przez Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Do Centralnej Komisji Wojskowej dołączył wiceprzewodniczący partii Czhwe Riong He, co według „Nikkei” świadczy o jego rosnących wpływach w partii. Kim wprowadził do Biura Politycznego również swoją 30-letnią siostrę Kim Jo Dzong, która zasiada w KC od maja 2016 roku. Awanse uzyskali również Kim Dzong Sik i Ri Pjong Czol, dwaj z trzech ludzi odpowiedzialnych za program rakietowy Pjongjangu – zauważył dziennik „Guardian”.

Łącznie zmiany personalne objęły jedną czwartą miejsc w Biurze Politycznym, ponad 40 proc. wiceprzewodniczących partii i ponad jedną trzecią członków komisji wojskowej – pisze „Nikkei”, powołując się na opinię Czung Sung Czanga z południowokoreańskiego think tanku Instytutu Sejonga.

„Szeroko zakrojona wymiana kadr wskazuje, że Kim Dzong Un traktuje obecną sytuację poważnie i szuka przełomu poprzez awansowanie nowego pokolenia polityków” - oceniło w komunikacie południowokoreańskie ministerstwo ds. zjednoczenia.

Pomimo obaw ekspertów Pjongjang nie dokonał żadnych prowokacji we wtorek, przy okazji obchodów 72-lecia Partii Pracy. Seul spodziewa się jednak, że reżim 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Kim Dzong Un stawia na ekonomistów i dyplomatów