KKSM do likwidacji

  • Emil Górecki
24-07-2014, 08:34

Nie pomogły modlitwy i listy słane do prezesów banku BZ WBK i jego właściciela Santander. Na wczorajszym zgromadzeniu wierzycieli Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych (KKSM) z grupy Dolnośląskich Surowców Skalnych (DSS) bank zagłosował przeciwko układowi.

W wyniku tego spółka zostanie zlikwidowana. Za układem wypowiedziała się zdecydowana większość z wierzycieli – m.in. ponad 300 pracowników i byłych pracowników spółki.

- Postawa BZ WBK jest dla nas całkowicie niezrozumiała. W oderwaniu od toczących się rozmów, bank złożył w sądzie pismo, w którym wycofał swoje poparcie dla odroczenia terminu głosowania, nie dając spółce żadnych szans na reakcję. Co niezmiernie ważne, jako zarząd dowiedzieliśmy się o tym dopiero w czasie zgromadzenia wierzycieli – mówi Rafał Abratański, prezes KKSM i DSS.

Spółka złożyła wniosek o odroczenie głosowania do 20 sierpnia, dzięki czemu mogłaby skorzystać z pieniędzy, jakie przewiduje dla poszkodowanych w czasie budowy autostrad firm, znowelizowana specustawa. Według prezesa, przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych (GDDKiA) zapowiedzieli, że w szybkim czasie są skłoni wypłacić spółce 25 mln zł z roszczenia, którego wysokość przekracza 60 mln zł. Wysokość zobowiązań KKSM opiewa na ponad 190 mln zł, z czego 140 mln zł wobec BZ WBK. Mimo tego wniosku, prowadząca zgromadzenie wierzycieli sędzia komisarz Dorota Tylus-Chałońska, zdecydowała o przeprowadzeniu głosowania wierzycieli.

- Okoliczności, w których doszło do głosowania, wskazują, że był to starannie wyreżyserowany spektakl mający doprowadzić do likwidacji KKSM bez zważania na merytoryczne argumenty. Jak można arbitralnie, nie zważając na stanowisko zdecydowanej większości wierzycieli, nie odroczyć głosowania w sytuacji, gdy w ostatnich dniach wystąpiły niezwykle istotne dla sprawy okoliczności, takie jak możliwość wpływu do spółki środków z nowelizacji specustawy, czy też otrzymania przez nią pomocy z Agencji Rozwoju Przemysłu? To samo dotyczy działań Tycjana Saltarskiego, nadzorcy sądowego i najpewniej przyszłego syndyka KKSM, który nie poinformował zarządu o istotnym piśmie otrzymanym od GDDKiA. Jesteśmy ogromnie rozgoryczeni, iż po dwóch latach i dwóch miesiącach procesu upadłościowego sędzia przy aktywnym wsparciu nadzorcy sądowego nie dała spółce jeszcze miesiąca na zakończenie negocjacji – dodaje Rafał Abratański.

Zarząd KKSM spodziewa się, że dziś sędzia referent wyda postanowienie o zmianie opcji postępowania upadłościowego na likwidacyjne. Zarząd Spółki zamierza złożyć zażalenie na to postanowienie.

- Już w tym momencie wiadomo, że sędzia Tylus-Chałońska popełniła liczne błędy formalne i faktyczne, które mogą być podstawą do złożenia przez nas zażalenia na postanowienie o zmianie opcji. Zamierzamy wykorzystać ten fakt i dalej walczyć o przyszłość KKSM. Niezależnie od tego złożyliśmy skargę wraz z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania kontrolnego wobec sędziego-komisarza przez sąd apelacyjny w Krakowie – zapowiada Rafał Abratański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / KKSM do likwidacji