Klęski naturalne kosztowały ubezpieczycieli 110 mld USD w 2011 r.

WST, Bloomberg
opublikowano: 28-03-2012, 13:40

Swiss Re, drugi na świecie co do wielkości reasekurator ocenia, że naturalne katastrofy z 2011 r. kosztowały branżę ubezpieczeniową 110 mld USD, co w dużej mierze wynikało z rekordowych powodzi i trzęsień ziemi.

Rekordowe 49 mld USD kosztowały trzęsienia ziemi w Japonii i Nowej Zelandii, podczas gdy powódź w Tajlandii spowodowała straty rzędu 12 mld USD. To najwyższa w historii strata wywołana przez pojedynczą powódź.

Roszczenia wynikłe ze sztucznych katastrof podsumowano na 6 mld USD. Natomiast "tradycyjny" sezon tornad w USA spowodował roszczenia oceniane na 25 mld USD.

Straty gospodarcze wynikłe z klęsk żywiołowych i sztucznych katastrof wyniosły w minionym roku około 370 mld USD wobec 226 mld rok wcześniej. Tak znaczący wzrost był skutkiem katastrofalnego, sięgającego 9 stopni w skali Richtera trzęsienia ziemi i tsunami jakie nawiedziło wschodnie wybrzeże Japonii 11 marca 2011 r.

Dwie trzecie z 370 mld dolarów szkód gospodarczych pokrywane będzie przez korporacje, rządy, organizacje pomocowe, co wskazuje, że ciągle poważnym problemem jest brak ochrony ubezpieczeniowej na świecie – twierdzi Kurt Karl, główny ekonomista szwajcarskiego ubezpieczyciela.

Katastrofa w Japonii kosztowała 35 mld USD, co czyni ubiegłoroczne trzęsienie ziemii najdroższym w historii. Ale branża ubezpieczeniowa pokryje zaledwie 17 proc. wspomnianej kwoty.

Gdyby Japonia była bardziej ubezpieczona, miniony rok byłby zapewne najdroższym również pod względem ubezpieczonych strat – ocenia Lucia Bevere, starszy analityk w Swiss Re.

Nadal pierwsze miejsce w tym rankingu utrzymuje rok 2005, który z powodu katastrofalnych huraganów Karina, Wilma i Rita kosztował ubezpieczycieli 123 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu