Klient decyduje o zmianach, którym podlega usługa

DI
opublikowano: 11-10-2018, 22:00

Najbardziej atrakcyjna oferta dla klienta to wypadkowa wielu czynników. Oprócz jego potrzeb liczą się też formalne możliwości ich zaspokojenia.

— Wszystko zależy od celu, jaki firma chce osiągnąć. Jeśli jest zainteresowana wygodnym, praktycznym używaniem pojazdu i skupieniem się na swojej działalności podstawowej, bez zaprzątania sobie głowy zarządzaniem flotą, to zdecydowanie praktyczniejszym rozwiązaniem jest wynajem. To także forma elastyczniejsza np. jeśli zachodzi potrzeba ewentualnego wcześniejszego rozwiązania umowy. Jeśli zaś firma jest zainteresowana dłuższą umową i niższymi miesięcznymi ratami, a w przyszłości — pozyskaniem pojazdu na własność, wówczas jako lepsze rozwiązanie jawi się leasing. Obie formy, zarówno leasing, jak i wynajem długoterminowy, umożliwiają natomiast uzyskanieprzez przedsiębiorców określonych korzyści podatkowych — mówi Grzegorz Dziok, wiceprezes Idea Getin Leasing.

Na rynku można wyróżnić dwie podstawowe formy leasingu — operacyjny i finansowy. Pojawiają się także produkty typu full service leasing (FSL), ale rozpatrywanie ich jako klasycznego leasingu sprawia problemy. Używając tych pojęć należy zwracać uwagę na to, czy patrzymy z punktu widzenia regulacji podatkowych, czy rachunkowych. Jeżeli mówimy o regulacjach podatkowych to znakomita większość umów leasingu na polskim rynku ma formę operacyjną, ale z punktu widzenia rachunkowości w przeważającej mierze są one kwalifikowane jako leasing finansowy. Z punktu widzenia ustawy o rachunkowości nie ma znaczenia jak strony się umówią co do kwestii amortyzacji podatkowej. Kluczowe znaczenie ma to, kto jest beneficjentem ryzyk i pożytków z takiej transakcji. Jeżeli pożytki i ryzyka są po stronie korzystającego (leasingobiorcy), wówczas nawet jeżeli umowa ma charakter leasingu operacyjnego z punktu widzenia podatkowego, zgodnie z ustawą o rachunkowości zostanie zakwalifikowana jako leasing finansowy. Tego typu transakcje przeważają aktualnie na polskim rynku. Z kolei umowy FSL są definiowane od strony podatkowej oraz rachunkowej jako leasing operacyjny.

Oprócz wynajmu i nowych produktów typu FSL, klienci coraz częściej pytają o leasing zwrotny.

— Jest on wykorzystywany w przynajmniej dwóch przypadkach. Pierwszy to taki, w którym przyszły leasingobiorca bierze na siebie cały proces związany z zamówieniem, wyprodukowaniem i dostawą określonego dobra, a następnie gotowy produkt odsprzedaje leasingodawcy, równolegle stając się jego użytkownikiem na podstawie umowy leasingu zwrotnego. Leasingodawca zapewnia sobie jednocześnie możliwość odkupienia przedmiotuleasingu, po zakończeniu umowy, po z góry określonej cenie. Leasing zwrotny dotyczy nie tylko przedmiotów nowych. Drugi przypadek to taki, w którym leasinguje się przedmiot używany, także już zamortyzowany. Taka transakcja pozwala na odmrożenie ulokowanych wcześniej w daną inwestycję, środków i przeznaczenie ich na bieżącą działalność lub kolejne inwestycje — mówi Andrzej Sugajski, dyrektor Związku Polskiego Leasingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Klient decyduje o zmianach, którym podlega usługa