Klienta mobilnego nie można lekceważyć

  • Marta Bellon
opublikowano: 03-07-2013, 00:00

Przedsiębiorcy prowadzący biznes w sieci nie powinni ignorować rosnącej popularności urządzeń mobilnych, które można wykorzystać do rozwoju firmy

Handel mobilny to gorący temat. Ostatnio pisaliśmy o tym, że robienie zakupów za pomocą telefonów komórkowych czy tabletów w Stanach Zjednoczonych i zachodniej Europie staje się powoli codziennością. Biznes w tamtej części świata już dostrzegł to zjawisko i czerpie z niego zyski. Liczba użytkowników smartfonów i tabletów wzrasta również w Polsce, a prognozy są jednoznaczne — ten trend będzie się utrzymywał.

Zobacz więcej

NIE LEKCEWAŻ TRENDU: Klienci poszukują informacji o markach i produktach, korzystając ze smartfonów i tabletów. Statystyki z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych pokazują, że coraz częściej dokonują również zakupów za pomocą tych urządzeń. Eksperci apelują do polskich firm, by nie lekceważyły tych trendów i wyszły naprzeciw nie tylko klientom internetowym, ale też mobilnym. [FOT. ISTOCK]

— Według danych TNS Polska smartfony ma już 25 proc. Polaków, a prognozowana liczba użytkowników tabletów na koniec 2013 r. to 3 mln osób. To są liczby, których żadna firma nie może ignorować. PC i laptopy, wykorzystywane do tej pory najczęściej do przeglądania internetu, odchodzą powoli do lamusa i tracą na znaczeniu dla konsumentów, którzy chcą szybko i wygodnie zdobyć informację — przekonuje Anna Walczak-Muszalska z domu mediowego Universal McCann Polska.

Informacje, zabawa i nawigacja

Tym trendom powinni uważnie przyglądać się przedsiębiorcy. I pamiętać przede wszystkim o tym, że użytkownicy urządzeń mobilnych korzystają z nich w różny sposób. Po smartfony sięgają najczęściej wtedy, gdy chcą szybko wyszukać potrzebne im informacje, używają ich do zabawy, przeglądania portali społecznościowych, wyszukiwania konkretnych lokalizacji i nawigacji. Telefony wykorzystywane są także wtedy, gdy ich właściciele chcą porównać firmy, produkty i ceny przed dokonaniem zakupów.

— Polacy coraz częściej używają telefonu do podejmowania decyzji zakupowych i szukania informacji przed dokonaniem zakupów. Według danych rynkowych 25 proc. osób będących w sklepie sprawdza informacje o produkcie na telefonie — mówi Anna Walczak-Muszalska.

Tablety zastępują w dłoniach komórki wtedy, gdy ich właściciele mają nieco więcej czasu i chcą np. poszerzyć wiedzę na interesujący ich temat. Z badań wynika, że właściciele smartfonów częściej korzystają z aplikacji mobilnych, jednak poświęcają na to dwa razy mniej czasu niż właściciele tabletów.

— Użytkownicy wykorzystujący smartfony do wyszukiwania informacji robią to zazwyczaj w biegu. Jadą do oddziału banku czy do doradcy finansowego i sprawdzają jego adres lub telefon, poszukują rozkładów jazdy autobusów lub telefonów kontaktowych do korporacji taksówkarskich. Natomiast osoby korzystające z tabletów najczęściej sięgają po nie wtedy, gdy dysponują czasem na zapoznanie się z dłuższym tekstem. Doskonale wykorzystują to wydawcy prasy czy e-booków, ale też np. sklepy internetowe, szkoły językowe oraz firmy, które m.in. poprzez udostępnianie merytorycznych tekstów docierają do potencjalnych klientów. Optymalizują swoje witryny w taki sposób, aby dostosowane były do wyświetlania na tablecie i dzięki temu umożliwiają swoim klientom wygodny dostęp do tworzonych treści — mówi Rafał Karczewski z agencji komunikacji mobilnej Spicy Mobile.

Właściciele biznesów internetowych powinni pamiętać też o tym, że na smartfonie i tablecie treści wyświetlają i prezentują się inaczej niż na komputerze stacjonarnym czy laptopie. Nie musi wiązać się to z żadnymi większymi ograniczeniami, pod warunkiem że się je do tego odpowiednio przygotuje. Jak? Trzeba zadbać o to, by treść była jak najbardziej czytelna, a potrzeba powiększania i przesuwania ekranu zminimalizowana.

— Strony takie zazwyczaj posiadają odrębną subdomenę, czyli obecną nazwę poprzedzoną literą „m” lub wyrazem „mobile”: np. m.mbank.pl lub mobile.orange. pl — tłumaczy Rafał Karczewski.

Czas na ostatni krok

Wersje mobilne stron internetowych ma coraz więcej firm, ale nadal jest wiele takich, które nie dostrzegają możliwości, jakie one dają. Według danych z polskiego podwórka — analizy przeprowadzonej przez Lizard Mobile w styczniu 2013 r. — tylko co trzecia firma notowana na GPW ma stronę www przystosowaną do smartfonów i tabletów. A tymczasem aż 95 proc. inwestorów, maklerów i analityków giełdowych przyznaje się do korzystania z urządzeń przenośnych. Odbiorcy są. Drogi dotarcia do nich są. Brakuje ostatniego kroku, czyli właśnie przygotowania strony internetowej pod komórki i tablety.

— Nie tylko nasze obserwacje, ale także twarde dane przedstawiane w raportach lub zestawieniach sprzedaży urządzeń przenośnych pokazują, że klienci poszukują informacji o markach i produktach poprzez smartfony czy tablety. Niestety polskim firmom ciężko przekonać się do zainwestowania w mobilne wersje swoich witryn internetowych. Mimo iż czasem koliduje to z wizerunkiem marki nowoczesnej i wychodzącej naprzeciw klientom, odkładają taką decyzję na później. W naszej ocenie nie powinno się lekceważyć około 6 mln osób korzystających ze smartfonów, z których spora część poszukuje w mobilnym internecie czytelnych informacji — mówi Artur Zawadzki ze Spicy Mobile.

— Nie możemy też zapominać o przyszłych konsumentach, wychowywanych w nurcie mobile i nowych technologii, którzy niebawem będą mieć wpływ na zakupy. Z badań wynika, że 19 proc. dzieci w wieku od 2 do 5 lat potrafi już dziś uruchomić aplikację na smartfonie. To oni za parę lat będą stanowić wyedukowaną rzeszę prosumentów [konsumentów, którzy nie są jedynie biernymi odbiorcami produktów czy usług, ale mają o nich sporą wiedzę, którą dzielą się z innymi i wykorzystują przy podejmowaniu decyzji zakupowych — red.)] — nastawionych głównie na mobilny dostęp do internetu oraz otrzymywanie szybkiej informacji zakupowej — dodaje Anna Walczak- Muszalska. Dla nieprzekonanych jeszcze jeden argument. 44 proc. klientów robiących zakupy online nie wraca do sklepów, których witryny nie są dostosowane do urządzeń mobilnych. To dane raportu amerykańskiej firmy Kentico Software, działającej w Stanach Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii i u naszych sąsiadów — w Czechach.

Czy moja firma powinna mieć wersję mobilną strony www?

Eksperci firmy Lizard Mobile, specjalizującej się w dostarczaniu rozwiązań mobilnych, radzą, by odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

jakie grupy osób, publiczności, jacy klienci, handlowcy, inwestorzy, dziennikarze, analitycy korzystają z informacji zawartych na stronie internetowej firmy?

czy informacje zawarte na tej stronie mają znaczenie strategiczne — czy mogą być decydujące w podejmowaniu decyzji biznesowych, zakupowych?

czy wersja mobilna strony prezentowana przez handlowców, sprzedawców firmy miałaby charakter wizerunkowy — robiłaby wrażenie na innych i podkreślała nowoczesność całej firmy?

czy produkty lub usługi, oferowane przez firmę można rozszerzyć o kanał mobile, aby transakcję przeprowadzić za pomocą smartfona lub tabletu?

czy konkurencja ma już wersje mobilne swoich stron www?Jeżeli odpowiedź na któreś z pytań jest twierdząca, wersja mobilna strony www przyniosłaby firmie wymierne korzyści. Jeżeli odpowiedź na wszystkie pytania jest negatywna, to dostosowanie strony do wymogów urządzeń mobilnych i tak firmy nie ominie, ale efekty mogą być zauważalne dopiero za jakiś czas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu