Kłopotliwe związki w tle

Kamil Kosiński
14-05-2007, 00:00

Pronox stara się pokazać z jak najlepszej strony, ale mogą dziwić pewne związki personalne i kapitałowe.

Pronox stara się pokazać z jak najlepszej strony, ale mogą dziwić pewne związki personalne i kapitałowe.

Za realizację jednego z dwóch celów publicznej emisji akcji Pronoksu odpowiada Mariusz Jawoszek. Oficjalnie nie ma znaczących stanowisk w emitencie, lecz pojawia się w zarządzie spółki zależnej ESM Logistics.

— Od 1999 r. pełni funkcję prezesa zarządu (wcześniej członka zarządu) ESM Logistics. Dlatego zgodnie z paragrafem 3 art. 387 kodeksu spółek handlowych, jako prezes zarządu spółki zależnej, nie może pełnić funkcji w Pronoksie — wyjaśnia Artur Mrozik, prezes Pronoksu.

W radzie nadzorczej Pronoksu zasiada jego żona Urszula Jawoszek, a przed emisją prawie 8 proc. kapitału dającego ponad 11 proc. głosów na WZA należało do jego matki Krystyny. Jak nam wyjaśnił, gdy dołączał do Pronoksu, nie było go stać na objęcie akcji. Dlatego wziął pożyczkę od rodziców, którą w ten sposób zabezpieczył.

— Krystyna Jawoszek jest właścicielem akcji Pronoksu od maja 2003 r. Wówczas spółka nie planowała debiutu giełdowego, dlatego sugestie o zapisaniu akcji na matkę Mariusza Jawoszka w celu ukrycia sprawy sądowej są nieuzasadnione — uważa Artur Mrozik.

Wyrok, którego nie ma

Nazwisko Jawoszka pojawiło się w sprawie Tomareksu. Chodziło o próbę wprowadzenia na polski rynek 10,5 tys. nielegalnych kopii systemu operacyjnego Windows 98, wartych 4,6 mln zł. W lutym 2004 r. katowicki sąd rejonowy uznał, że jego wina jest bezsporna — idzie o próbę wprowadzenia do obrotu 1250 nielegalnych kopii wartych 562 tys. zł, przejętych przez warszawski urząd celny w przesyłce z Hongkongu 1 sierpnia 2000 r. Mariusz Jawoszek dostał 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, 120 tys. zł grzywny i czasowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z oprogramowaniem komputerowym. Wyrok uchylił sąd apelacyjny. Sprawa toczy się od nowa.

Nieudana współpraca

Pronox uwikłał się też w sprawę śląskiej firmy Komputery. W styczniu 2005 r. kupił 49 proc. udziałów w spółce znanej wcześniej jako Europejski Fundusz Inwestycyjno-Kredytowy i Pracy, Monell Computer Systems, a potem jako Salony Komputerowe. Sprzedawały one zestawy komputerowe, lecz nierzetelnie informowały o cenach produktów oraz o kosztach kredytów. Tak sporządzały umowy, by przy decyzji o zakupie, klienci nie znali faktycznych parametrów technicznych zamawianych urządzeń.

Problemy klientów z różnymi wcieleniami Komputerów relacjonowały media. Decyzją z 23 maja 2006 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał ten podmiot za naruszający zbiorowe interesy konsumentów. Wtedy jednak Pronox nie był już zaangażowany w spółkę, bo 29 grudnia 2005 r. zawarł umowę sprzedaży swoich udziałów Almeriq Ventures Corporation Limited.

— Nie jesteśmy zadowoleni z tej współpracy. Udziały objęliśmy w 2005 r., jako zabezpieczenie długu spółki. Wówczas nie wiedzieliśmy, na jakich zasadach działają. W tym samym roku zadecydowaliśmy o sprzedaży udziałów — tłumaczył na łamach „Gazety Wyborczej” Dariusz Smagorowicz, wiceprezes Pronoksu.

Bez wpływu

Trudno uwierzyć, że Pronox nie miał rzeczywistego wpływu na działalność Komputerów. Przez siedem miesięcy 2005 r. wiceprezesem Komputerów była Małgorzata Głowacka-Pędras, zasiadająca w 2005 r. również w radzie nadzorczej Pronoksu.

— Kiedy kupowaliśmy 49 proc. udziałów w Komputerach, byliśmy przekonani, że dokonujemy dobrej inwestycji. Małgorzata Głowacka-Pędras została powołana na wiceprezesa zarządu Komputerów jako przedstawiciel Pronoksu, co — w opinii władz spółki — miało zabezpieczyć interesy firmy. Jak się jednak później okazało, nie mieliśmy pełnych informacji o zasadach działalności Komputerów. Dowiedzieliśmy się o nich już po zakupie akcji w 2005 r. Dlatego jeszcze w tym samym roku je sprzedaliśmy. Zgodnie z ogólnie dostępnymi informacjami (KRS), spółka ta została postawiona w stan likwidacji, dlatego też sugestie, jakoby Pronox sprzedał udziały w Komputerach spółce Almeriq Ventures Corporation Limited, by nadal kontrolować ten podmiot, są nieuzasadnione z biznesowego punktu widzenia i nie mają pokrycia w rzeczywistości — podkreśla Artur Mrozik.

Jednocześnie dobitnie zaznacza, że sprawy Tomareksu i Komputerów nie mają wpływu na działalnosć Pronoksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Kłopotliwe związki w tle