Klub 5 P czyli Porozumienie Polskich, Państwowych, Potężnych, Patriotycznych

Grzegorz Nawacki
16-09-2010, 00:00

Na razie wspólny mecenat i sponsoring, ale w tle jest też biznes. Za tydzień rozmowy o grupie zakupowej.

PGE, PGNiG, PKN Orlen, PKO BP i PZU zaczęły blisko współpracować

Na razie wspólny mecenat i sponsoring, ale w tle jest też biznes. Za tydzień rozmowy o grupie zakupowej.

Jaworzyna Krynicka, czwartek godzina 22.30. Ogromny biały namiot. W nim kilkuset gości, elita polskiego biznesu i polityki. Na scenę wchodzą: Tomasz Zadroga, prezes PGE, Michał Szubski, prezes PGNiG, Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen, Zbigniew Jagiełło, prezes PKO PB, i Andrzej Klesyk, prezes PZU. Po chwili na niebie rozpoczyna się kilkunastominutowy pokaz fajerwerków. Tak zaczęła się największa impreza podczas XX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Organizatorem było pięć polskich firm, ochrzczonych mianem Klubu 5 P, wszak wszystkie są na "p". Ale nie tylko to ich łączy. Są potężne, wchodzą w skład indeksu WIG20, ich łączna wycena to ponad 168 mld zł, a w pierwszym półroczu na czysto zarobiły ponad 6 mld zł. Ich wiodącym akcjonariuszem jest skarb państwa. A słowo klub oznacza, że rozpoczęły współpracę.

— Między nami jest dobra chemia. Mamy pieniądze i możemy współpracować, by je jeszcze lepiej wykorzystać. Razem możemy więcej osiągnąć, a mniej wydać — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Od imprezy…

Sojusz firm narodził się w trakcie przygotowań do forum w Krynicy. Zamiast organizować pięć osobnych imprez, na których lista gości w większości by się pokrywała, spółki postawiły na jedną wspólną. A dzięki połączonym budżetom miała wyjątkowy rozmach. Efekt był tak dobry, że firmy postanowiły częściej robić coś razem.

— Nie konkurujemy ze sobą w biznesie, dlatego nie ma przeszkód dla współpracy — mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU.

Na czym ta współpraca mogłaby polegać? Doszło do kilku spotkań osób odpowiedzialnych za marketing i komunikację w spółkach, które już mówią o sobie "BIG5". I są nieformalne ustalenia.

— Dyskutowaliśmy o możliwościach współpracy głównie w zakresie mecenatu. I to rozumianego szeroko, tzn. zarówno wspólnego wchodzenia w projekty pojawiające się na rynku: prestiżowe koncerty, wystawy, pozyskiwanie czy może raczej odzyskiwanie dzieł sztuki dla polskich instytucji kultury, jak też kreowanie własnych wydarzeń czy inicjatyw. Forum w Krynicy było poligonem doświadczalnym. Sądzimy, że udanym — mówi Tomasz Fill, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej PKN Orlen.

Ale na wyższym poziomie plany sięgają dużo dalej.

— W przyszłym tygodniu spotykamy się, by porozmawiać o możliwościach współpracy. Jedną z nich jest stworzenie grupy zakupowej i wspólne kupowanie np. mediów — mówi Zbigniew Jagiełło.

— Jesteśmy otwarci na różne formy partnerskiej współpracy z innymi firmami. Inicjatywa BIG 5, choć mająca na razie charakter nieformalny, jest tego przykładem. Bardzo ważnym powodem, który motywuje nas do zacieśniania współpracy, jest po prostu racjonalizacja kosztów. Uważamy, że warto połączyć siły, by wykorzystując efekt skali osiągnąć wyznaczony cel, który oprócz prestiżu dla firm będzie miał duże znaczenie społeczne. Dziedziną, w której dostrzegamy pole do współpracy, jest kultura i dziedzictwo narodowe. Wierzymy, że nasze współdziałanie przyniesie w najbliższej przyszłości konkretne efekty, np. wspólny mecenat nad prestiżowymi wydarzeniami kulturalnymi w kraju. Można również pomyśleć o promowaniu polskiej kultury i naszych twórców za granicą — mówi Michał Szubski, prezes PGNiG.

A czy to możliwe, by firmy zaczęły traktować siebie jako preferowanych partnerów: kredyt w PKO BP, polisa w PZU, paliwo z Orlenu itd.?

— Tu trzeba myśleć rynkowo. Oczywiście dobrze byłoby współpracować biznesowo, ale tylko na rynkowych warunkach. Chętnie udzielalibyśmy kredytów branży paliwowej, ale przy rozsądnej marży. Jeśli jakiś bank nas przebije, to trudno — mówi Zbigniew Jagiełlo.

Nikt nikomu nie daje forów — w niedawno rozstrzygniętym przetargu na dostawę energii do oddziałów PKO BP zwyciężyła Enea.

…do olimpiady

Mimo dobrych chęci współpraca nie jest prosta.

— Trzeba sobie zdawać sprawę z wielu ograniczeń, także formalnych. W obecnej formule naszego wspólnego działania, żeby zrealizować jakiś projekt, trzeba podpisać pięć umów z potencjalnym kontrahentem. Otwarte pozostaje zatem pytanie, jak zorganizować tę współpracę, by była efektywna, najprostsza i przynosiła pożądane efekty wizerunkowe — mówi Tomasz Fill.

Najszybciej zintegrowały się biura prasowe PZU i PGE. Do tego stopnia, że na pytania o szczegóły współpracy odpowiadają… jednym głosem. (sic!)

— Współpraca największych spółek giełdowych w obszarze marketingowo-sponsoringowym koncentruje się na wymianie doświadczeń i wspieraniu inicjatyw o charakterze społecznym. Przykładem może być inicjatywa powołania Fundacji 10 kwietnia czy zaangażowanie kilku spółek w organizację olimpiad specjalnych w Warszawie — mówi Michał Witkowski, rzecznik PZU.

— Współpraca największych spółek giełdowych w obszarze marketingowo-sponsoringowym koncentruje się na wymianie doświadczeń i wspieraniu inicjatyw o charakterze społecznym. Przykładem może być inicjatywa powołania Fundacji 10 kwietnia czy zaangażowanie kilku spółek w organizację olimpiad specjalnych w Warszawie — mówi Sylwia Filimon, koordynator ds. public relations Polskiej Grupy Energetycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Klub 5 P czyli Porozumienie Polskich, Państwowych, Potężnych, Patriotycznych