Kluczowe dane przed nami

  • Marek Rogalski
opublikowano: 15-01-2014, 00:00

Pogoda daje okazję do zakupów tanich dolarów w perspektywie tego, co może dziać się z amerykańską walutą w ciągu najbliższych tygodni.

To oczywiście wynik srogiej zimy w USA, która pokrzyżowała optymistyczne zapatrywania ekonomistów. Dane Departamentu Pracy za grudzień, jakie poznaliśmy w miniony piątek, uświadomiły uczestnikom rynku, że w danych za styczeń może czekać wiele niespodzianek. Dlatego też reakcja na lepsze od szacunków dane nt. sprzedaży detalicznej za grudzień, jakie poznaliśmy we wtorek, była tak ograniczona.

Bo kluczowe publikacje tego tygodnia dopiero przed nami. Dzisiaj o godz. 14.30 poznamy styczniowy odczyt indeksu NY FED Mfg., który obrazuje aktywność sektora przetwórczego Nowego Jorku. Analogiczne dane dla Filadelfii poznamy w czwartek o godz. 16. W obu przypadkach mediana oczekiwań wskazuje na nieznaczną poprawę względem grudnia. Dlatego też kluczowa może okazać się reakcja rynku na potencjalne rozczarowanie.

Jeżeli przecena dolara będzie niewielka i rynek później szybko się odbuduje, to będzie to sygnał, że dołek zdaje się być trwały i możemy zobaczyć dłuższy marsz dolara w górę. Zwłaszcza że z wypowiedzi członków Fedu wynika, że program QE3 będzie redukowany planowo na każdych posiedzeniach — najbliższe odbędzie się w końcu stycznia.

W przypadku USD/PLN oznacza to, że rejon 3,02-3,03 jest mocnym wsparciem, a w ciągu kilku tygodni mamy szansę na test okolic 3,15.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane