Kluza: nadzór finansowy musi chronić przed nierzetelnymi reklamami

DI, PAP
opublikowano: 11-01-2008, 13:10

Nadzór musi chronić przed nierzetelnymi reklamami, dlatego Komisja Nadzoru Finansowego przeanalizuje zawartość reklam bankowych, tak jak zajęła się reklamami funduszy inwestycyjnych - zapowiedział szef KNF Stanisław Kluza.

"Są sytuacje, że klient może pochopnie podejmować decyzje, jeżeli pewne rzeczy nie zostaną mu do końca powiedziane" - mówił podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Stanisław Kluza.

KNF nadzoruje sektor bankowy od początku stycznia br. i obecnie analizuje "kilka tematów" związanych z reklamami banków.

Kluza zwrócił uwagę na nierównowagę informacji znajdujących się w reklamach produktów bankowych - np. eksponuje się korzyści, a ukrywa koszty, o ryzykach informuje małą czcionką. "Uważamy, że przekaz reklamowy powinien charakteryzować się symetrią" - podkreślił Kluza.

Zastrzegł, że nie jest przeciwnikiem reklamowania usług finansowych, ponieważ reklamy przyczyniają się do rozwoju rynku. "Musimy powiedzieć +nie+, jeżeli chodzi o kwestie rzetelności, czytelności, jak również kwestie agresywności przekazu" - powiedział.

Według KNF, obecne przepisy różnie odnoszą się do reklam, w zależności od segmentu sektora finansowego. Np. określone są przepisy dotyczące reklam funduszy emerytalnych i funduszy inwestycyjnych, ale w odniesieniu do banków i ubezpieczeń takich przepisów nie ma.

W przyszłości KNF nie wyklucza uporządkowania prawa tak, by standardy nadzoru nad reklamami były ujednolicone. Dyrektor pionu międzysektorowego KNF Adam Płociński powiedział, że nadzór zamierza wysłać "list pasterski" do ubezpieczycieli w sprawie informacji zamieszczanych w reklamach, zaś "drugi list pasterski będzie do sektora bankowego".

"Nie chcemy napisać scenariusza reklamy" - podkreślił Płociński.

Zastrzegł, że "twarde środki nadzoru to ostateczność". Dodał, że wcześniej sprawami reklam bankowych zajmował się Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego (obecnie przejęty przez KNF) i jednym z rezultatów działań GINB była rekomendacja S, która od połowy 2006 r. wprowadziła zalecenia dotyczące kredytów hipotecznych.

Jednak, choć do nadzoru trafiały skargi na ukryte prowizje, zawyżanie oprocentowania kredytów, GINB - jak twierdził - nie miał uprawnień do zajmowania się sygnałami od klientów.

Kluza przypomniał, że od 1 marca br. w ramach KNF będzie działał Sąd Polubowny, do którego klienci mogą zwracać się m.in. wówczas, gdy kwestia sporna w związku z instytucją finansową ma wartość ponad 500 zł.

Wyroki sądu polubownego, po zatwierdzeniu przez sąd powszechny, będą miały moc prawną wyroku takiego właśnie sądu.

Klienci mogą też przesyłać skargi do departamentu ochrony klientów. W ub.r. do tego departamentu KNF wpłynęło 2,4 tys. skarg. Najczęściej dotyczyły one funduszy i firm inwestycyjnych, ubezpieczeń OC i AC, ubezpieczeń na życie i nieprawidłowości przy zmianie funduszu emerytalnego. Departament oczekuje obecnie zwiększonej liczby skarg, ze względu na przejęcie nadzoru bankowego przez KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane