KNF przywołuje do porządku banki-depozytariuszy

Kamil Kosiński
opublikowano: 14-10-2018, 22:00

Kara nałożona na ING Bank Śląski go nie zaboli. Daje jednak argument klientom TFI w dochodzeniu roszczeń od instytucji, które są wypłacalne.

Nieco ponad 1,4 mld zł zysku netto wypracował w 2017 r. ING Bank Śląski. W pierwszym półroczu 2018 r. — 695 mln zł. Na tym tle 0,5 mln zł kary, jakie 12 października 2018 r. nałożyła na bank Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jest wręcz symboliczne. Ważniej-sze jest jednak to za co bank został ukarany. Wszystkie przewinienia, które wytknęła w swojej decyzji KNF dotyczą działalności funduszy otwartych Inventum TFI, którego ING Bank Śląski był depozytariuszem. Od 2015 r. jest likwidatorem i wciąż nie rozliczył się z właścicielami kilku tysięcy rejestrów. W zasadzie nie ma to większego znaczenia, bo wartość rejestrów jest od dawna śladowa w stosunku do wpłat wnoszonych w czasie, gdy jako depozytariusz powinien czuwać nad interesem klientów funduszy.

W okresie, którego dotyczy kara nałożona na ING Bank Śląski, prezesem
banku była Małgorzata Kołakowska.
Wyświetl galerię [1/2]

JEJ KADENCJA:

W okresie, którego dotyczy kara nałożona na ING Bank Śląski, prezesem banku była Małgorzata Kołakowska. Fot. GK

„Pozycja depozytariusza została ukształtowana w sposób zapewniający mu niezależność w stosunku do funduszu i towarzystwa. Depozytariusz jest podmiotem działającym w interesie uczestników funduszu inwestycyjnego, do obowiązków którego należy prowadzenie rejestru aktywów funduszu i wykonywanie innych powierzonych mu obowiązków, w szczególności o charakterze kontrolno-nadzorczym. Depozytariusz posiada wystarczające kompetencje do wykrywania w działalności funduszu inwestycyjnego naruszeń prawa i ich korekty, dlatego też wiele zagrożeń i nieprawidłowości powinno być identyfikowanych i doprowadzanych do stanu zgodności z prawem właśnie przez depozytariusza” — czytamy w komunikacie KNF.

Miesiąc temu, w podobnych okolicznościach, kwotą 6,4 mln zł został ukarany Raiffeisen Bank Polska za nieprawidłowości związane z FIZ z Fincrea TFI, Copernicus Capital TFI oraz Inventum TFI.

— Obecna decyzja i ta sprzed miesiąca wobec Raiffeisena to decyzje przełomowe i według mojej wiedzy pierwsze, które mówią wprost, że zadaniem depozytariusza nie jest tylko czysto matematyczna weryfikacja zapisów rachunkowych funduszy. Do tej pory niektóre banki pełniły funkcję depozytariusza w sposób bierny lub nieefektywny, nie rozumiejąc albo nie bacząc na podstawową rolę depozytariusza, jaką jest aktywna działalność kontrolno-nadzorcza prowadzona w interesie uczestników funduszy. Obie decyzje i wyroki sądowe, które dopiero zapadną mogą to zmienić, tym samym pozytywnie wpłynąć na rzetelność pełnienia funkcji depozytariusza przez banki. Byłaby to dobra wiadomość dla wszystkich uczestników funduszy inwestycyjnych — komentuje Marcin Zdanowski ze spółki Crystal Ventures, która procesuje się z ING o straty na funduszach Inventum.

Bank żądał zwrotu wypłat

Z ujawnionych przez KNF informacji wynika, że kara dotyczy schyłkowego okresu działalności Inventum TFI (po czerwcu 2014 r.), gdy jego właścicielem nie był już Dom Maklerski IDM. W ciągu kilku miesięcy poprzedzających odebranie licencji TFI, klienci funduszy mających problemy z płynnością konwertowali ich jednostki do funduszy płynniejszych, a następnie umarzali jednostki tych drugich i wypłacali pieniądze. Problemy funduszy źródłowych sprawiały jednak, że do funduszy docelowych żadne pieniądze nie trafiały — w efekcie bank wzywał później klientów funduszy do zwrotu wypłaconych kwot.

— Decyzja KNF jest pewną innowacją. Zastanawiam się natomiast, na ile wpłynęło na nią to, że ING Bank Śląski wzywał uczestników funduszy do zwrotu wypłaconych pieniędzy. Było to bardzo zaskakujące — komentuje Zofia Wojciechowska z Compliance Partners, która doradzała jednemu z klientów Inventum.

ING Bank Śląski odmówił komentarza w tej sprawie. Nie jest jednak tajemnicą, że praktyki, za które KNF ukarała bank nie były w tamtym czasie niczym nadzwyczajnym. Dopiero 30 marca 2015 r., a więc pół roku po cofnięciu Inventum TFI zezwolenia na działalność, skierowała do TFI, banków depozytariuszy oraz agentów transferowych pismo, w którym kwestionowała praktykę przydzielenia jednostek funduszy, jeśli nie doszło do faktycznego transferu gotówki. Problem jednak nadal istniał, bo w lipcu 2016 r. podmioty rynku finansowego otrzymały korespondencję o identycznej wymowie.

„Ponadto, należy zwrócić uwagę na fakt, że w Ustawie o funduszach, brak jest legalnej definicji konwersji, a pojęcie to zostało ukształtowane w drodze wieloletniej praktyki rynkowej” — przyznawał Andrzej Jakubiak, ówczesny przewodniczący KNF.

Głosem poszkodowanych

W funduszach Inventum jest wciąż zablokowanych kilka tysięcy rejestrów (co nie jest tożsame z liczbą osób). Ich właściciele twierdzą, że od marca 2013 r. aż do dnia zablokowania przez KNF wpłat i wypłat Inventum TFI publikowało systematycznie rosnące wyceny, wyjaśniając, że to efekt działań restrukturyzacyjnych. Powodowało to większe zainteresowanie nowych klientów, a starzy nie mieli podstaw do wycofywania pieniędzy. W odróżnieniu od funduszy Inventum, których jednostki systematycznie drożały, ceny jednostek pozostałych funduszy podlegały naturalnym wahaniom. Według osób, które straciły pieniądze, może to potwierdzać tezę o ustalonej z góry wysokości notowań jednostek Inventum, bazującej na innych przesłankach niż rynkowa wycena aktywów. Choć z tego co ujawniała KNF wynika, że kara nie dotyczy okresu wcześniejszego niż czerwiec 2014 r., argumentacja jest w zasadzie identyczna do sposobu rozumowania klientów felernych funduszy.

„Wskazać należy, że wartość aktywów netto przypadających na jednostkę uczestnictwa stanowi punkt odniesienia dla oceny przez uczestnika funduszu inwestycyjnego rentowności inwestycji w jednostki uczestnictwa danego funduszu. Na tej podstawie uczestnik funduszu może m.in. podejmować decyzje inwestycyjne związane z wyrażeniem woli dalszego pozostania uczestnikiem tego funduszu lub też zakończenia inwestycji w jednostki uczestnictwa tego funduszu poprzez złożenie zlecenia ich odkupienia. Dlatego też funkcja sprawowana przez depozytariusza ma doniosłe znaczenie dla ochrony interesu uczestników funduszu, a jej nieprawidłowe wykonywanie prowadzi do naruszenia tego interesu, w szczególności poprzez brak posiadania przez uczestników prawidłowej informacji o wartości przysługujących im praw majątkowych” — czytamy w komunikacie KNF.

Rzecznik KNF zasłonił się tajemnicą zawodową, gdy zapytaliśmy go o to, czy urząd zajmie się rolą depozytariuszy we wcześniejszym niż schyłkowy okres działania funduszy Inventum. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / KNF przywołuje do porządku banki-depozytariuszy