KNF: raty zadłużonych w walutach nie więcej niż 42 proc. dochodów

PAP
26-01-2011, 20:01

Raty kredytobiorców zadłużonych w walutach obcych nie powinny przekroczyć połowy ich średnich dochodów - przewiduje przyjęta przez Komisję Nadzoru Finansowego nowelizacja rekomendacji S. Zasadę tę  banki powinny zacząć stosować przed końcem 2011 r.

Rekomendacja S to zbiór zasad, którymi powinny kierować się banki udzielające kredytów na zakup nieruchomości oraz kredytów zabezpieczonych hipotecznie.

W nowelizacji napisano, że bank powinien dążyć do "ograniczenia ekspozycji kredytobiorcy na ryzyko walutowe w szczególności poprzez zapewnienie zgodności waluty ekspozycji i przychodów, z których będzie spłacana".

Banki mają ostrzej oceniać zdolność kredytową klientów. Komisja wymaga, by w przypadku kredytów udzielanych na okres dłuższy niż 25 lat, banki przyjmowały zdolność kredytową klientów, jak w przypadku kredytów dawanych na 25 lat. Natomiast w ocenie zdolności kredytowej osób, które podczas spłaty kredytu wejdą w wiek emerytalny, banki powinny brać pod uwagę "prawdopodobną zmianę poziomu dochodów kredytobiorcy".

Nowe regulacja dotyczy kredytów walutowych na zakup nieruchomości i kredytów zabezpieczonych hipotecznie. "Maksymalny poziom relacji wydatków związanych z obsługą zobowiązań kredytowych do średnich dochodów netto osiąganych przez osoby zobowiązane do spłaty zadłużenia nie powinien być wyższy niż 42 proc." - napisano w nowelizowanej rekomendacji S.

"To zmiana dostosowująca do dotychczas obowiązujących regulacji. Takie rozwiązanie, jak wynika z naszych analiz, najskuteczniej zabezpiecza przed ryzykiem niewypłacalności w przypadku gwałtownego wzrostu kursu np. franka szwajcarskiego czy euro" - powiedziała PAP Marta Chmielewska-Racławska z Urzędu KNF.

W grudniu ub. r. zaczęła obowiązywać część zapisów tzw. rekomendacji T. Nakazują one bankom, by przy ocenie zdolności kredytowej klientów przyjmowały obiektywy poziom ich zadłużenia. Zgodnie z rekomendacją raty kredytów osób otrzymujących przeciętne wynagrodzenie nie powinny przekraczać połowy ich dochodów.

Część przepisów rekomendacji T weszła w życie sierpniu ub. r. Wymagają one od banków, by żądały od swoich klientów wyższych zabezpieczeń i wkładu własnego. Np. w przypadku kredytów walutowych wkład własny klienta powinien wynieść co najmniej 10 proc., gdy kredyt jest udzielany na okres do 5 lat, i co najmniej 20 proc. w przypadku kredytów udzielanych na ponad 5 lat.

Chmielewska-Racławska wyjaśniła, że Komisja chce nie dopuścić np. do sytuacji, kiedy po sprzedaży nieruchomości, na którą zaciągnięto kredyt w walutach, klient ciągle ma do spłaty jego dużą część. Jest to możliwe w wyniku wzrostu kursu walut. "W przypadku kredytów walutowych jest duże zagrożenie, że wartość zadłużenia przekroczy wartość nieruchomości, na zakup której zaciągnięto kredyt" - zaznaczyła Chmielewska-Racławska. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / KNF: raty zadłużonych w walutach nie więcej niż 42 proc. dochodów