Kodeks urbanistyczno-budowlany coraz bliżej

Red. Paweł Berłowski
11-09-2017, 22:00

Komentarz prawnika

ANDRZEJ LULKA

wspólnik kancelarii Andrzej Lulka i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Trwają intensywne prace nad projektem kodeksu urbanistyczno-budowlanego, którego pierwotny projekt został ogłoszony 30 września 2016 r. W ramach konsultacji publicznych zgłoszono wiele uwag, a ich efektem miała być publikacja nowej wersji projektu kodeksu, co zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa miało nastąpić do końca sierpnia. Projekt wciąż jednak nie został opublikowany. Zarówno projekt kodeksu, jak i projekty ustaw okołokodeksowych oraz przepisów wprowadzających mają trafić do Sejmu w styczniu 2018 r. Chodzi o kompleksowe uregulowanie zagadnień związanych z realizacją procesu inwestycyjnego oraz planowaniem i zagospodarowaniem przestrzennym, które obecnie umieszczone są w kilkudziesięciu aktach prawnych.

Do najważniejszych założeń kodeksu zaliczyć należy wprowadzenie nowego rodzaju decyzji, czyli zgody inwestycyjnej, zastępującej obecne pozwolenie na budowę, oraz tzw. milczącej zgody na realizację pewnych rodzajów robót. Ponadto kodeks zakłada wprowadzenie sześciu kategorii inwestycji o różnym stopniu skomplikowania. W zależnościod kategorii inwestycji jej realizacja wymagać będzie uzyskania zgody inwestycyjnej, milczącej zgody lub nie będzie wymagane uzyskanie jakiejkolwiek akceptacji organów administracji architektoniczno-budowlanej (które również zostaną poddane reformie). Zmiana nastąpi także w odniesieniu do zasad ustalania stron postępowania w sprawie realizacji inwestycji. Jeżeli inwestycja znajdować się będzie na obszarze objętym planem miejscowym albo należy do kategorii 1 lub 2, to niezależnie od tego, czy na obszarze jej realizacji obowiązuje plan miejscowy, stroną będzie wyłącznie inwestor.

W przypadku inwestycji zaliczonychdo kategorii 3-6 (większe inwestycje) stronami postępowania będą poza inwestorem również gmina oraz właściciele i zarządcy nieruchomości położonych w tzw. obszarze analizowanym. Zmiany obejmą również planowanie przestrzenne. Poza studium i miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (który w określonych przypadkach będzie mógł być uchwalony w formie uproszczonej) przyjmowane będą także tzw. miejscowe przepisy urbanistyczne, regulujące np. umieszczanie tablic reklamowych czy obiektów małej architektury.

Nie będą już wydawane decyzje o warunkach zabudowy, a opłaty planistyczne i adiacenckie zostaną zastąpione przez opłatę infrastrukturalną, płatną niezależnie od tego, czy dochodzi do zbycia nieruchomości. Ponadto wprowadzona zostanie możliwość aktywnego uczestnictwa podmiotów prywatnych w powstawaniu infrastruktury na podstawie tzw. umów urbanistycznych i infrastrukturalnych, regulujących zasady współpracy jednostki samorządu terytorialnego z inwestorem w zakresie realizacji inwestycji celu publicznego. Niektóre zapisy projektu budzą jednak wątpliwości co do interpretacji ich zastosowania w praktyce.

Jeżeli uwzględnione zostaną liczne uwagi, w szczególności organizacji branżowych, zgłoszone do projektu w ramach konsultacji publicznych, kodeks może w znacznym stopniu odformalizować proces inwestycyjno-budowlany i ułatwić realizację zarówno niewielkich inwestycji (np. domów jednorodzinnych), jak też obiektów o wysokim stopniu skomplikowania. Jeżeli tak się nie stanie, niektóre zapisy pierwotnej wersji, a w szczególności nieprecyzyjnie sformułowane definicje, mogą zdecydowanie utrudnić zarówno realizację inwestycji, jak i procedurę planowania i zagospodarowania przestrzennego przynajmniej do ich nowelizacji lub uzyskania interpretacji nowych przepisów w orzecznictwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Red. Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kodeks urbanistyczno-budowlany coraz bliżej