Kolastyna: duże ambicje i cena

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 19-01-2007, 00:00

Wkrótce na giełdzie może pojawić się drugi, obok Polleny Ewy, producent kosmetyków. Kolastyna chce sfinansować z emisji duży program inwestycyjny. Ma to zaowocować nie kosmetycznym, ale zdecydowanym umocnieniem pozycji rynkowej. Ofercie spółki sprzyja nie tylko duży popyt na emisje pierwotne, ale również dobre perspektywy rynku kosmetycznego.

Widełki cenowe ustalono na 2,5–3,5 zł. Szacowana wartość wskaźnika P/E na koniec ubiegłego roku dla widełek cenowych wynosi odpowiednio 15,9 i 22,2. Tymczasem P/E dla Polleny Ewy wynosi 17,2, a dla giełdowego sektora chemicznego 27,1. Przy górnym poziomie oczekiwania cenowe spółki są już wyśrubowane. Ostatnio jednak rynek akceptuje maksymalne ceny za akcje debiutantów, a redukcje akcji są i tak bardzo wysokie.

Wartość rynku kosmetyków w Polsce ostrożnie szacowana jest na 5 mld zł. Kolastyna wchodzi na giełdę z zamiarem agresywnego zdobywania udziałów w najbardziej perspektywicznych segmentach tego rynku. Najważniejszym celem jest podwojenie do 10 proc. udziału w segmencie higienicznym w ciągu trzech lat. To oznacza wzrost spółki wyraźnie ponad rynek, którego dynamika szacowana jest na 8 proc. rocznie. Przy dużym rozdrobnieniu i mocnej konkurencji zagranicznych koncernów zadanie jest ambitne. Wydaje się jednak, że spółka, która dotychczas śmiało rozpychała się na rynku (lider w niszy kosmetyków plażowych), ma doświadczenie w przejęciach innych firm. Ma także szerokie i dobrze kojarzone portfolio marek. To bardzo mocne atuty przy zdobywaniu rynku.

Pieniądze z nowej emisji, wartej przeszło 50 mln zł, pójdą wyłącznie na rozwój. Nabywcy akcji sfinansują m.in. nową fabrykę. Warto podkreślić, że spółka za strategiczny cel stawia sobie wzrost wartości dla akcjonariuszy. Kolastyna rozwija się również przez akwizycje. Tworzy grupę kapitałową z przejętym producentem kosmetyków Miraculum. Emitent jest większościowym udziałowcem (66,5 proc.), a współwłaścicielami są również osoba fizyczna i bank. Zarząd Kolastyny zapowiedział jednak, że nie bę-

dzie dążył do objęcia 100 proc.

udziałów. Może to oznaczać, że współpraca udziałowców układa się dobrze.

Rentowność operacyjna spółki po I półroczu 2006 przekracza 11 proc. i jest wyraźnie lepsza od Polleny Ewy. Za to wskaźnik rotacji należności po I półroczu 2006 r. w Kolastynie wyniósł 235 dni (149 dni w Pollenie). Emitent tłumaczy to sezonowością.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane