Kolastyna robi zimowe porządki

MB
opublikowano: 14-01-2009, 00:00

Kosmetyczna grupa poszuka oszczędności. Chce ściąć koszty o 20 proc. Zarząd liczy, że ujrzy efekty prac w drugiej połowie roku.

Kosmetyczna grupa poszuka oszczędności. Chce ściąć koszty o 20 proc. Zarząd liczy, że ujrzy efekty prac w drugiej połowie roku.

Jak ustrzec się przed kryzysem? Jacek Szkurłat, nowy prezes Grupy Kolastyna (GK), uważa, że trzeba zacząć od siebie. Dlatego w całej spółce intensywnie szuka kosztów, które można ograniczyć.

— Chcę oszczędności na każdym polu, dlatego m.in. redukujemy etaty. W tym roku planuję ograniczyć koszty o ok. 20 proc. Liczę, że pozytywne efekty tych prac będą widoczne już w drugiej połowie roku — mówi Jacek Szkurłat.

Przyznaje, że koniunktura jest słaba, ale z wyników za miniony kwartał jest zadowolony. I choć nie ignoruje kryzysu, to jest jednak dobrej myśli.

— Sprzedajemy produkty pierwszej potrzeby ze średniej półki cenowej i liczymy, że nawet w gorszych czasach klienci nie przestaną stosować naszych kosmetyków — mówi Jacek Szkurłat.

Poza tym ten rok upłynie pod znakiem porządków w kosmetycznej spółce. W ostatnich latach GK zajmowała się głównie przejęciami firm i marek z branży i nie korzystała z pełni z efektów synergii tych połączeń. Teraz przyszedł czas na ujednolicenie struktur wszystkich podmiotów w grupie.

— Dokładnie przyjrzeliśmy się wszystkim naszym markom. Zrezygnowaliśmy z nierentownych linii kosmetyków i liczba naszych produktów w ofercie spadła z 400 do 160. Teraz chcemy powalczyć o wyższą rentowność naszych najlepszych brandów — mówi Jacek Szkurłat.

Prezes nie wyklucza, że w przyszłości może zrezygnować z jeszcze jednej z nierentownych marek, ale nie ujawnia, o którą chodzi. Krakowska grupa ma w portfelu, poza Kolastyną, m.in. takie brandy jak: Miraculum, Tanita i Paloma. Rozwija też marki Uroda, Makler, Być może, Wars i Lider, do których prawo odkupiła od PZ Cussons Polska.

— Rozwój organiczny jest naszym priorytetem. Panujące warunki gospodarcze i niskie wyceny spółek sprzyjają połączeniom. Obserwujemy rynek, jednak żadnych konkretnych rozmów na razie nie prowadzimy — zapewnia Jacek Szkurłat.

W drugim kwartale roku GK chce rozpocząć własną produkcję kosmetyków w Rosji. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku grupa przejęła firmę, która ma potencjał produkcyjny w Moskwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane