Kolei brakuje lokomotywy

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 20-03-2014, 00:00

Kolej nie wykorzystała jeszcze pieniędzy z perspektywy unijnej na lata 2007-13, a już ma dostać kolejne 10,5 mln EUR z nowej puli.

Według ekspertów, pieniądze z nowej perspektywy na lata 2014-20 też mogą zalegać, bo w spółkach kolejowych brakuje osób, które wiedziałaby, jak je wykorzystać.

— Kolej od lat przyjmuje do pracy drogich „dyrektorów projektów” lub „ekspertów”, którzy w zasadzie nic nie robią. Przykładem może być stanowisko dyrektora ds. kontaktów z Muzeum Kolejnictwa w spółce PKP. Są to zwykle ludzie z politycznego naboru lub dobierani według towarzyskiego klucza, a brakuje menedżerów z doświadczeniem w prowadzeniu dużych inwestycji, także kubaturowych. Ponadto w Polsce brakuje firm projektowych, takich jak np. działający we Francji Arep, na stałe powiązanych z koleją — twierdzi Jacek Prześluga, prezes fundacji Pro Kolej.

Kolei brakuje też modelu ruchu dla sieci — obiektywnego obrazu, gdzie powinno się inwestować unijne pieniądze, aby kolej zarabiała. Przygotowanie go może zająć nawet dwa lata, ale warto je poświęcić, bo bez niego lista inwestycji w dużej mierze będzie „wzięta z sufitu”, co grozi marnotrawstwem funduszy. Przykłady takiego działania już widać.

Lista życzeń

Niedawno PKP wpisało na listę pięć inwestycji, które mają powstać do 2020 r. Jest wśród nich tzw. linia Podłęże — Piekiełko, która skróciłaby dojazd z Krakowa do Nowego Sącza i Zakopanego oraz do Muszyny i Krynicy. W planach pojawiły się też łącznik Katowic z lotniskiem Pyrzowice oraz tunel z Łodzi Fabrycznej do Kaliskiej. Jest też linia z podwarszawskiego lotniska Modlin do Płocka oraz łącznik Jaktorowa z Łowiczem na magistrali E20. Budowa nowych linii ma kosztować około 14,1 mld zł. Niestety, według ekspertów, w większości plany są nierealistyczne lub po prostu bezsensowne.

— Większość projektów budowy nowych linii to projekty polityczne i bez uzasadnienia ekonomicznego, a stan przygotowań do ich realizacji jest zerowy. Podobnie jest z obiecywaną od lat linią Podłęże — Tymbark — Mszana Dolna.

Zmienia się tylko tyle, że z roku na rok koszty jej realizacji rosną. W przypadku linii Kraków — Zakopane najpierw powinno się zrealizować łącznice w Krakowie: Zabłocie — Krzemionki oraz w Suchej, bo mają znaczenie nie tylko dla ruchu dalekobieżnego, który być może przeniesie się kiedyś na linię przez Tymbark, ale też dla regionalnego poza Suchą — uważa Adrian Furgalski, członek zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Podobnie uważa Jacek Prześluga.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Powyższa lista to marzenia, a nie plany, a w przypadku linii Modlin — Płock są wręcz chybione, szkodliwe i ambicjonalne. Kolej ma tak dużo dziedzin, w których mogłaby wykorzystać pieniądze unijne — od zagospodarowania nieruchomości po remonty linii, dworców i zakup taboru — że nie trzeba wymyślać idiotycznych projektów albo porywać się z motyką na słońce — podkreśla prezes fundacji Pro Kolej.

O dziwo, PKP wycofała się z budowy łącznicy Jaktorów — linia E20, która jako jedyna była pozytywnie oceniana. — Ta inwestycja miała akurat sens ze względu na konieczność usunięcia konfliktu ruchu aglomeracyjnego i dalekobieżnego na wylocie z Warszawy w kierunku Ożarowa — Sochaczewa (Poznania) — ocenia Adrian Furgalski.

Drogowcy chcą więcej

Gdy kolej boryka się z brakiem konkretnych i planów, drogowcy przebierają w projektach gotowych do realizacji, dlatego szybko wykorzystują pieniądze i domagają się więcej. Równy podział funduszy z perspektywy na lata 2014-20, zarządzony przez Komisję Europejską, jest dla nich niesatysfakcjonujący, bo uważają, kolej i tak ma marne szanse na ich wykorzystanie. Zresztą wiary w wykorzystanie przyznanych 10,5 mln EUR nie ma nawet resort infrastruktury i zamierza negocjować z KE przesunięcie 10 proc. z puli kolei na drogi ekspresowe. Krzyżyka na kolei nie stawia jednak Jacek Prześluga. Uważa, że kolej, jeśli się spręży, wykorzysta przyznane dotacje.

— Oprócz remontów dworców i taborów kolej powinna też modernizować swoje systemy informatyczne, usprawniać bezpieczeństwo, montować urządzenia podnoszące standard obsługi, organizować wsparcie dla osób niepełnosprawnych, wreszcie kupować nowy tabor. Może powinna powstać spółka typu pool taborowy, by sięgnąć po unijne pieniądze, kupić tabor i użyczać go przewoźnikom? — zastanawia się Jacek Prześluga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane