Czytasz dzięki

Kolejka chętnych po Atlantika

  • Alina Treptow
opublikowano: 19-07-2016, 22:00

Bielizna kusi inwestorów — branżowi i finansowi są zainteresowani markami dystrybutora odzieży. Na składanie ofert mają czas do 19 września.

Atlantic, po ogłoszonej w zeszłym roku upadłości, jest coraz bliżej drugiego życia, pod egidą nowego inwestora. Kolejka chętnych już się ustawiła. — Obecnie około 10 podmiotów jest zainteresowanych zakupem lub dzierżawą znaków towarowych spółki. Są to zarówno fundusze, jak i inwestorzy branżowi — informuje Tycjan Saltarski, syndyk Atlantika.

W masie upadłościowej jest kilkanaście znaków towarowych, w tym główny — Atlantic (słowny i słowno-graficzny). Nie dotyczy to jednak takiego samego znaku towarowego zarejestrowanego w rosyjskim urzędzie patentowym i Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Przed ogłoszeniem upadłości przeniesiono go do innego podmiotu, co powoduje, że spółka Atlantic nie może używać znaku na rynkach zagranicznych. Wstępnie majątek i udziały w spółkach były szacowane na 54 mln zł.

W ogłoszonym niedawno przetargu cena wywoławcza dla marek i zaległego towaru warszawskiej firmy wynosi 8,2 mln zł. Oferty można składać do 19 września 2016 r. w stołecznym sądzie rejonowym. Upadłość Atlantika ogłoszono 25 sierpnia 2015 r.

Wcześniej spółka starała się o upadłość układową, ale zdaniem sądu, nie spełniała warunków. Wojciech Morawski, prezes i właściciel firmy, tłumaczył na łamach prasy, że gwoździem do trumny były: konflikt na Wschodzie oraz restrykcyjne podejście polskich urzędów skarbowych. Nawet połowa produkcji trafiała do Rosji i na Ukrainę. W Kijowie mieściło się centrum dystrybucyjne spółki, a zamieszki na Majdanie skończyły się wypowiedzeniem umowy przez leasingodawcę, który zażądał następnie 18 mln zł. W tym samym czasie polski fiskus wyciągnął rękę po VAT. Zdaniem syndyka, problemy zaczęły się jeszcze wcześniej, bo w 2013 r. Gdy dwa lata później złożono wniosek o upadłość układową, zadłużenie spółki wynosiło ponad 60 mln zł.

Jednak zdaniem Agnieszki Górnickiej, prezes firmy badawczej Inquiry, Atlantic mimo problemów nadal jest rozwojową marką. — Z ciągle mocną pozycją na polskim rynku. To marka lubiana, mająca swoich stałych klientów. Idealnie wpisała się w polski rynek co do jakości i ceny. Zainteresowanie inwestorów jest więc uzasadnione — uważa Agnieszka Górnicka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane