Kolejna obniżka stóp w USA nie zmobilizowała graczy

Sebastian Gawłowski
08-11-2001, 00:00

Notowania na rynku w Tokio były wyjątkowo nieudane dla posiadaczy akcji banków. Inwestorzy zignorowali wtorkowy rajd amerykańskich indeksów, skupiając się na lokalnych problemach. Ponownie na wycenie akcji sektora bankowego zaważył problem złych kredytów gnębiący japońskie instytucje. Główny indeks Nikkei 225 stracił 3,3 proc. i znalazł się na najniższym poziomie od 10 października.

— Inwestorzy zaczynają się niecierpliwić brakiem efektów programu naprawczego rządu. Walory banków nie odzyskają zaufania graczy, dopóki nie uwidocznią symptomów poprawy w swoich wynikach — ocenia Noboru Saruya, analityk Shinko Securities.

Wśród akcji, które ucierpiały najbardziej, znalazła się największa grupa bankowa na świecie Mizuho. Tymczasem spadki walorów technologicznych w Tokio obserwatorzy rynku wiązali z realizacją zysków na fali spekulacji przed posiedzeniem Fed.

Europejskie rynki giełdowe notowały wyważone spadki w trakcie notowań. Powszechnie oczekiwana decyzja amerykańskiej Rezerwy Federalnej w kwestii redukcji stóp nie zdołała rozbudzić popytu na papiery wartościowe. Spadkom przewodziły walory z sektorów bankowego i medialnego. Mimo to, wśród graczy nadal tli się nadzieja na to, że EBC pójdzie śladem Fed. Rynek liczy że EBC i Bank Anglii obetną stopy o 25 pkt bazowych. W pierwszych godzinach handlu zaczęła jednak przeważać opinia, że decyzja Fed jest już uwzględniona w cenach akcji i kursy blue chipów wycofały się do strefy wartości ujemnych.

— Wzrosty mogą być kontynuowane, jednak poprawa, szczególnie wyników spółek, wciąż znajduje się jedynie w sferze prognoz — czytamy w najnowszym raporcie ABN AMRO.

W Londynie najsłabiej prezentowały się walory banków: HBPS, Barclays, Standard Chartered. Po gorszym początku tygodnia, odrabiały straty firmy użyteczności publicznej. British Energy i Scotish Power zanotowały wyniki, które wyraźnie zadowoliły graczy. Obie spółki zyskały około 8 proc. Kolejne małe linie lotnicze znalazły się w centrum zainteresowania. Tym razem kupowano walory easyJet, które zanotowały znaczący wzrost pasażerów po atakach terrorystycznych. Po publikacji wyników, które okazały się lepsze od prognoz analityków, ponad 5 proc. zyskało BMW.

Otwarcie za oceanem stało pod znakiem spadków. Nasdaq wystartował zniżką rzędu 0,77 proc. Na rynkach panowała lekka dezorientacja, po tym jak pozytywną reakcję na dziesiątą z rzędu redukcję stóp stłumiły słabe wyniki Quallcomm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Kolejna obniżka stóp w USA nie zmobilizowała graczy