Kolejne wzmocnienie euro obniżało indeksy w Europie

Piotr Kuczyński
13-05-2003, 00:00

Zaczęliśmy ciekawy tydzień. Już w piątek sesja w USA zakończyła się dużo lepiej niż można było tego oczekiwać. Nastroje były znakomite, o czym świadczy fakt, że umiarkowanie pozytywne prognozy Intela i NVIDIA wywołały znaczne wzrosty, a wczoraj podniesienie rekomendacji dla Cisco dało impuls do kontynuacji zwyżki. Prawdziwa rozgrywka zacznie się jednak od środy. Dopiero wtedy rynek zaleje lawina danych makro.

Zarówno S&P 500 jak i NASDAQ były wczoraj w ciekawym miejscu. Prawdopodobny był zarówno podwójny szczyt jak i euforia po pokonaniu poprzedniego wierzchołka. Wystąpiła klasyczna euforia, bo powodów do dużych wzrostów nie było, a zwyżka była znowu duża. Teraz dla indeksów zaczynają się schody – test linii szyi pięcioletniej formacji RGR (S&P 500 = 965 pkt.). Bardzo bym się dziwił, gdyby niedźwiedzie tam nie zaatakowały.

W piątek giełdy Eurolandu zachowywały się bardzo słabo i tylko wzrosty w USA wyciągnęły indeksy do góry. Takie sesje jak piątkowa ostrzegają, że Europejczycy są chętni do realizacji zysków. W niedzielę sekretarz skarbu USA J. Snow potwierdził, że amerykańska administracja nie ma nic przeciwko osłabieniu dolara „bo pomaga to eksporterom”. Rezultat łatwo można było przewidzieć (dolar osłabł), a to się eksporterom, w Europie nie spodobało. Nic dziwnego, że inwestorzy sprzedawali akcje. W końcu sesji straty zostały zredukowane znowu dzięki wzrostom indeksów w USA, ale nastroje są nadal nieciekawe, a inwestorzy chętni do sprzedaży akcji.

Dzisiaj są dwa elementy, które mogą wpłynąć na sesje w Eurolandzie, a potem w USA. O 11.00 dowiemy się jaki w maju jest indeks koniunktury instytutu ZEW w Niemczech (prognoza: 18,1 pkt.). Olbrzymiego wpływu te dane mogą nie mieć, jako że giełdy europejskie i tak poruszają się pod dyktando amerykańskich, ale chwilowo może to ustalić kierunek indeksów. Bardziej istotne będą podawane przed sesją w USA wyniki kwartalne dużych spółek zajmujących się sprzedażą detaliczną (Wal-Mart, J. C. Penney). Może nie tylko same wyniki będą miały znaczenie (bo rynek już mniej więcej wie, czego ma oczekiwać), ile prognozy.

Nasz rynek w końcówce tygodnia był mocniejszy od innych rynków europejskich i ta tendencja utrzymała się wczoraj. To daje nadzieję na grę pod referendum akcesyjne. Podobnie zresztą jak wyniki referendum na Litwie, gdzie sytuacja była bardzo podobna do naszej, a frekwencja przekroczyła 50 proc. Wczoraj jednak tak dobrze już nie było, bo bardziej działały na wyobraźnię spadki indeksów w Eurolandzie. Trzeba jednak przypomnieć, że nasz złoty zachowuje się spokojnie — eksport nie powinien ucierpieć na osłabieniu dolara. Dlatego też rynek nadal był mocny i prawie nie ulegał presji płynącej z Eurolandu.

Działały również oczekiwania na raporty kwartalne spółek. Np. wyraźnie zniżkował kurs Prokomu, a rósł TPSA. Wczorajszy wynik Pekao nie wyjaśnił sytuacji w sektorze bankowym. Był znacznie słabszy od prognoz, co na początku sesji osłabi kurs banku, ale zapowiedzi zarządu o podtrzymaniu prognozy powinny osłabiać chęć do sprzedaży. Dzisiaj również wyniki poda PKN i Agora. Jeśli chodzi o PKN to zaskoczenie mogłoby być jedynie negatywne, bo rynek oczekuje dobrych wyników zaś w przypadku Agory jest dokładnie na odwrót. Pisałem w komentarzu tygodniowym o wtorkowym posiedzeniu RPP. Rzeczywiście odbędzie się, ale nie zostaną podjęte żadne decyzje o poziomie stóp procentowych. Posiedzenie, które o tym zadecyduje będzie miało miejsce w dniach 27-28.05.

Psychologia każe kupować akcje, a technika i wykupienie oscylatorów ostrzegają przed korektą. Dlatego też wczorajsza korekta (na wielu spółkach) była rynkowi potrzebna. Szkoda, że nie wystąpiła na indeksach. Trend wzrostowy jest nadal niezagrożony. Na WIG-20 opór jest na 1165 pkt., a linia bessy na 1.175 pkt. i w okolicach tych poziomów można oczekiwać ataku podaży, ale wykresy nadal wyglądają bardzo pro-wzrostowo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Kolejne wzmocnienie euro obniżało indeksy w Europie