Kolejny pusty szczyt

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 30-12-2021, 10:24

Dzisiaj dolar jest mocniejszy na szerokim rynku, a zmiany są bardziej wyraźne. W przestrzeni G-10 najbardziej tracą korony skandynawskie (SEK 0,47 proc. wobec dolara, a NOK 0,27 proc.), dość stabilne są z kolei Antypody (AUD i NZD), oraz GBP i CAD. Zmienność tłumaczy się wahaniami sentymentu na Wall Street.

Znamienne jest to, że EURUSD podbił jednak wczoraj wieczorem w okolice oporu 1,1370 po tym jak indeksy powróciły do wzrostów. Zwyżka została szybko zgaszona po tym, gdy Wall Street zawróciła na południe, chociaż zmiany na giełdzie były kosmetyczne.

Dzisiaj rano notowania powróciły w okolice 1,1315. Rynek zwraca też uwagę na rosnące rentowności amerykańskich obligacji (10-letnie przy 1,54 proc.), co wczoraj ostatecznie zaważyło na Wall Street (przecena spółek technologicznych) i dzisiaj może też tłumaczyć fakt silniejszego dolara.

W kalendarzu nadal pusto, dzisiaj uwagę co najwyżej mogą przyciągnąć dane Chicago PMI o godz. 15:45. Rynek będzie też zerkał na doniesienia dotyczące transmisji Omikrona na świecie.

EURUSD - Konsolidacja potwierdzona

Notowania EURUSD wczoraj wieczorem sprawdziły opór przy 1,1370. Niemniej późniejsze cofnięcie w okolice 1,1315 pokazuje tylko, że szeroka konsolidacja 1,1240-1,1370 nadal obowiązuje. Dzisiaj wprawdzie dolar jest silniejszy na szerokim rynku, ale wydaje się, że niepewność związana z przebiegiem kolejnej fali COVID bardziej będzie dotykać amerykańską niż europejską walutę. Tym samym druga próba ataku na 1,1370 może mieć miejsce już w pierwszych dniach stycznia.

Okiem analityka - Kolejny pusty szczyt

W kalendarzu makroekonomicznym jest dzisiaj relatywnie pusto, ale za to w sferze politycznej mamy kolejne ważne wydarzenie - to już drugi w tym miesiącu wirtualny szczyt prezydentów USA i Rosji, który w dużej mierze poświęcony jest sytuacji na Ukrainie, a konkretnie rosnącemu ryzyku militarnej interwencji Rosjan w tym kraju.

Trzy tygodnie temu Joe Biden w zasadzie jasno przekazał Władimirowi Putinowi, że koszty takiego posunięcia dla Rosji będą ogromne, a kraje zachodnie będą zdeterminowane w temacie sankcji. Nieco inaczej widzą to Rosjanie dostrzegając brak spójnego przekazu ze strony krajów europejskich, a także dążąc do realizacji nowego planu, jakim ma być nowy podział strefy wpływów (zakonserwowanie obszaru byłego ZSRR jako krajów satelickich wobec Rosji).

Niewykluczone jednak, że twarde stanowisko USA (które najpewniej zobaczymy dzisiaj) może skłonić Rosjan do podjęcia jakichś prowokacji w najbliższych tygodniach. Dla rynków finansowych może to oznaczać widoczniejszą słabość rubla w styczniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane