Kolekcja "Alicji w Krainie Czarów" idzie pod młotek

DI, PAP
opublikowano: 28-01-2017, 09:01

Kolekcja związana z "Alicją w Krainie Czarów", jedna z największych na świecie, wkrótce trafi pod młotek.

Liczy ona ponad 3 tys. przedmiotów, zgromadzonych w ciągu ćwierć wieku przez nieżyjącego już kolekcjonera Thomasa Schustera i jego żonę Gretę.

Zmarły w wieku 76 lat w 2013 roku Thomas E. Schuster był znanym na świecie antykwariuszem z ekskluzywnej londyńskiej dzielnicy Mayfair, specjalizującym się w książkach i rycinach. Interesował się literaturą dziecięcą i był m.in. ekspertem twórczości legendarnej angielskiej ilustratorki i autorki książek dla dzieci Kate Greenaway oraz Beatrix Potter i Enid Blyton. Twórczości Kate Greenaway antykwariusz poświęcił specjalistyczny katalog w 1986 roku.

Ale pasją jego i jego żony był angielski pisarz, matematyk i fotograf Charles Lutwidge Dodgson, lepiej znany pod pseudonimem Lewis Carroll, twórca "Alicji w Krainie Czarów" i znakomitych dziecięcych portretów fotograficznych.

Część zgromadzonych przez Schusterów pamiątek była już wystawiana publicznie - w końcu lat 90. w ich galerii i w Tate Modern w 2012 roku.

Aukcja zapowiedziana na 8 lutego w Oksfordzie jest okazją do zobaczenia kolekcji w całości - tysięcy książek, porcelany, grafik, plakatów, zabawek, lalek, dla których inspiracją od najwcześniejszych lat były przygody Alicji. Są wśród nich także przedmioty dziwaczne, nieustępujące dziwom wymyślonym przez Carrola i przedmioty o znaczeniu akademickim.

Do ciekawostek należą ryciny Ellen Whitehead z 1886 roku w formie kolistej, oparte na słynnych ilustracjach do "Alicji" brytyjskiego ilustratora i karykaturzysty politycznego z drugiej połowy XIX w. Johna Tenniela, nagrodzonego szlachectwem za swoją twórczość.

Sporządził on w sumie 92 ilustracje do "Alicji w Krainie Czarów" i dalszego ciągu jej przygód "Po drugiej stronie lustra", w roku 1865 i 1871. Początkowo Carrol sam ilustrował Alicję, ale rezultaty nie były najlepsze i rytownik współpracujący z pisarzem namówił go do zatrudnienia profesjonalisty. A że Carrol regularnie czytywał "Puncha", w którym karykatury publikował Tenniel, wybór był oczywisty.

Jednak pierwsza edycja w zaledwie 2 tys. egzemplarzy rozeszła się w Ameryce, bo Tenniel zakwestionował jakość druku. Nowa, z grudnia 1865 roku, ale antydatowana na 1866 rok, z miejsca stała się bestsellerem i wyniosła Tenniela do sławy.

Greta Schuster i jej syn Chris postanowili sprzedać kolekcję w Oksfordzie z uwagi na bliskie związki historii Alicji z tym uniwersyteckim miastem. Właśnie podczas wycieczki łodzią po Tamizie w 1862 roku Carroll zabawiał 10-letnią Alice Liddell i jej siostrę, córki dziekana oksfordzkiego kolegium Christ Church i wicerektora (1870-1874) Uniwersytetu Oksfordzkiego, opowieścią o dziewczynce, która wpadła do króliczej nory i znalazła się w Krainie Czarów.

Dodgsona namówiono do spisania opowieści i w ten sposób "Alicja w Krainie Czarów" ukazała się drukiem. A w Oksfordzie co roku 1 lipca urządzany jest "Dzień Alicji".

Memorabilia Alicji będą licytowane w jednym z najważniejszych domów aukcyjnych w Wielkiej Brytanii, Mallams, który w Oksfordzie działa od końca XVIII wieku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kolekcja "Alicji w Krainie Czarów" idzie pod młotek