Komentarz Adama Sofuła: Drogie poparcie lewicy

Adam Sofuł
21-10-2008, 07:50

Pakiet ustaw reformujących (w dość ograniczonym wprawdzie zakresie) system opieki zdrowotnej wciąż na huśtawce.

Z jednej strony PSL twierdzi, że szpitale powinny zostać publiczne, z drugiej SLD kusi, że poprze ustawy pod warunkiem że nieruchomości szpitala nie zostaną własnością spółki, ale będą jej jedynie dzierżawione. PiS krzywi się, że dzierżawa budynków nie gwarantuje, iż byt szpitala nie będzie zagrożony, bo właściciel spółki może sprzedać tomograf.

Każda ustawa jest wynikiem kompromisu, czasem jednak kompromis może iść nieco za daleko. Na ołtarzu politycznej zgody nieraz składana jest spójność prawa i zdrowy rozsądek. Można mieć takie obawy także w tym przypadku. I to nie takie, że właściciel szpitala sprzeda sprzęt, bo równie dobrze można założyć, że podpali szpital, by zgarnąć forsę z polisy ubezpieczeniowej. Obawy budzi to, że spółka dzierżawiąc budynek szpitala, będzie jedynie połowicznym właścicielem. Jeśli właściciel szpitala chciałby weń zainwestować, to nie dostanie kredytu pod zastaw dzierżawionych budynków. Można sobie równie dobrze wyobrazić, że spółka sprzedaje dotychczasowy — często XIX-wieczny — budynek, a w zamian buduje nowy.

Poprawki lewicy uśmierzają nieco lęki przed prywatyzacją szpitali. Wytrącają prezydentowi referendalny oręż. Dają nadzieję, że Sejm przyjmie rządowy pakiet i zdoła go obronić przed prezydenckim wetem. Same pozytywy. O ile za sprawą tych poprawek lekarstwo na niewydolność systemu ochrony zdrowia nie okaże się gorsze od choroby.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komentarz Adama Sofuła: Drogie poparcie lewicy