Komentarz Adama Sofuła: Nieobecni mają ważne sprawy

Adam Sofuł
22-09-2008, 07:39

Kolejna awantura w piaskownicy — marszałek Sejmu upublicznił usprawiedliwienia nieobecności na głosowaniach posłów PiS, którzy w czerwcu i lipcu na znak protestu opuszczali salę obrad. Jak w soczewce widać w tej awanturze stopień zdziecinnienia naszej sceny politycznej.

Z jednej strony, marszałek Bronisław Komorowski, upubliczniając usprawiedliwienia wykazał się złośliwością i małostkowością. Z drugiej, usprawiedliwienia posłów brzmią żałośnie: inne ważne obowiązki, np. występ w telewizji (poseł Wassermann), nieprzewidziane przeszkody — a wszystko po to, by nie stracić 300 zł diety poselskiej, co odbiera gestowi sprzeciwu, jakim były ówczesne bojkoty, jakąkolwiek powagę. Pomińmy tu fakt, że podstawowym obowiązkiem posła jest udział w głosowaniach i formułka o ważnych przyczynach przypomina tłumaczenie niesfornego ucznia, który nie odrobił lekcji, bo pies zjadł mu zeszyt.

Ta żenująca awantura może mieć jednak pozytywny skutek. Posłowie PiS, sprawcy całego zamieszania, zaproponowali, by wszystkie usprawiedliwienia poselskich nieobecności były jawne i dostępne w internecie. Żeby było jasno: nie oczekujmy, że frekwencja na obradach będzie wyższa albo że usprawiedliwienia staną się bardziej wiarygodne. Ale jako pracodawcy (bo to my, a nie marszałek jesteśmy pracodawcami szanownych posłów) mamy prawo wiedzieć, gdzie są, jak ich nie ma. I któremu posłowi pies zjadł zeszyt. Pardon, ustawę. I gdy posłowie będą myśleć, jak usprawiedliwić swoją nieobecność, wyborcy będą mogli się zastanawiać, czym usprawiedliwić ich obecność w Sejmie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Komentarz Adama Sofuła: Nieobecni mają ważne sprawy