Komentarz Adama Sofuła: Rozpoczyna się budżetowy wyścig z czasem

Adam Sofuł
23-11-2007, 07:44

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła harmonogram prac nad przyszłorocznym budżetem.

Pierwsze czytanie odbędzie się w sobotę, Sejm ma zakończyć prace do 21 grudnia, potem Senat będzie miał czas do 16 stycznia, 25 stycznia ustawa ma trafić do podpisu prezydenta. Tempo iście olimpijskie, wynikające z niefortunnego kalendarza politycznego. Znaczących poprawek pewnie nie da się wprowadzić — chociaż szef komisji Zbigniew Chlebowski mówi o obniżeniu deficytu z 28,6 mld zł do około 26 mld zł.

Korekty do budżetu wprowadzone podczas ekspresowych prac w parlamencie nie zmienią tego, że koalicja PO-PSL będzie w przyszłym roku realizowała plan finansowy stworzony przez rząd PiS. Nawet jeśli nie chce, to musi. Rynki finansowe i przedsiębiorcy pogodzili się z tym, że w przyszłym roku na budżetowe fajerwerki nie ma co liczyć, chętnie jednak usłyszeliby w najbliższych tygodniach deklaracje w paru sprawach. Na przykład, jak nowy minister finansów wyobraża sobie reformę finansów publicznych (i czy w ogóle ją sobie wyobraża) i czy nowy rząd skłania się do koncepcji tzw. budżetu zadaniowego.

Przedsiębiorcy cudów nie oczekują, poważnego traktowania, owszem. Dlatego przydałyby się też jakieś konkrety w sprawie uproszczenia systemu podatkowego, procedur administracyjnych i to nie tylko w exposé , ale też w postaci projektów stosownych ustaw. Im szybciej, tym lepiej.

Adam Sofuł, a.sofuł@pb.pl 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Komentarz Adama Sofuła: Rozpoczyna się budżetowy wyścig z czasem