Komentarz Adama Sofuła: Trybunał Konstytucyjny to kiepski mediator

Adam Sofuł
13-10-2008, 07:37

Rząd Platformy Obywatelskiej ma dość konfliktów z prezydentem i chce zapytać Trybunał Konstytucyjny, co wolno prezydentowi, a co premierowi. Pomysł byłby dobry, gdyby nie był śmieszny.

Trybunał Konstytucyjny (TK) ma wiele zalet, ale nie jest w stanie rozstrzygnąć, kto ma lecieć do Brukseli i gdzie ma usiąść w samolocie. Bez minimum dobrej woli z obu stron nie da się rozstrzygnąć rozdziału kompetencji prezydenta i premiera tylko na podstawie interpretacji istniejących zapisów. A dobrej woli już brakuje i im bliżej wyborów prezydenckich, będzie jej coraz mniej. Oczekiwania wobec sędziów są chyba zbyt duże — bo TK nie powie, kto ma rację, a o to przecież politykom chodzi. Nie o poszanowanie konstytucji. Jeżeli prezydent i premier nie chcą współpracować, to nie zmusi ich do tego werdykt najszacowniejszego grona.

Angażowanie TK w spór polityczny jest nadużyciem. Zwłaszcza w taki, gdzie bardziej przydałby się raczej doświadczony w mediacjach noblista Martti Ahtisaari. A patrząc na prezydenta i premiera, można mieć wątpliwości, czy obędzie się bez Błękitnych Hełmów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Adama Sofuła: Trybunał Konstytucyjny to kiepski mediator