Komentarz Adama Sofuła: Warto dostać nagrodę pocieszenia

Adam Sofuł
opublikowano: 02-06-2008, 07:22

Nie pomogła szarża przedstawicieli polskiego rządu w sprawie lokalizacji siedziby Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT) we Wrocławiu.

Polskie miasto dostało się do ścisłego finału, ale na tym koniec. Jedyne co się udało, to zablokowanie lokalizacji w Budapeszcie. Nie na długo zapewne. Na pierwszy rzut oka wygląda to na kolejną — po staraniach o organizację Expo — prestiżową porażkę prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Ale tylko na pozór — przegrać z pięknym Budapesztem to niewielki wstyd, a poza tym, w tej grze jest jeszcze sporo do wygrania. Może nawet więcej niż prestiżowa siedziba EIT.


Z punktu widzenia rozwoju regionu co najmniej równie istotne byłoby zlokalizowanie w tym dynamicznym dolnośląskim mieście jednego z tzw. węzłów wiedzy, czyli miejsca, gdzie rzeczywiście będzie prowadzona działalność naukowa i badawcza. Taki węzeł będzie praktycznie ściągał do regionu naukowców, innowacje, przyspieszy rozwój ośrodka akademickiego. Taka lokalizacja może okazać się cenniejsza niż — z całym szacunkiem dla EIT — „administracyjna czapa.”


Rafał Dutkiewicz już się najwyraźniej pogodził , że siedziba EIT będzie w Budapeszcie, ale wciąż ostrzy sobie zęby na — jak to określa — nagrodę pocieszenia. I słusznie. Inaczej niż w sporcie srebrny medal może okazać się cenniejszy niż złoty. A nagroda pocieszenia, chociaż nie tak prestiżowa, jak główna, da wymierne korzyści. Blokując kandydaturę Budapesztu, Polska pokazała determinację. Warto, by jej nie zabrakło w staraniach o węzeł technologiczny.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy