Komentarz Jacka Zalewskiego: Czesi walczą z pomysłami Sarkozy’ego

Jacek Zalewski
11-02-2009, 07:28

Czeskie przewodnictwo Unii Europejskiej toczy się dokładnie tak, jak można się było spodziewać — niespiesznie, refleksyjnie. Na początku musiało się zderzyć z konfliktem gazowym i choć niewiele osiągnęło — porozumieli się bezpośrednio premierzy Władimir Putin i  Julia Tymoszenko — to premier Mirek Topolánek przynajmniej się z troską nad kryzysem pochylił.

Wyobrażamy sobie, jak musi się skręcać w bezsilnej wściekłości prezydent Nicolas Sarkozy, który wewnętrznie nie przyjął do wiadomości, że w noc sylwestrową musiał unijne stery przekazać Czechom. Przecież tak mu się fantastycznie przewodziło tylu unijnym szczytom, planowym i kryzysowym… Dlatego trudno mu się nawet dziwić, że już zawczasu rozgłaszał opinie o niemożności kryzysowego poprowadzenia UE przez sterników z Pragi. I częściowo wypadałoby przyznać mu rację w sytuacji, gdy premier Topolánek ma bardzo słabą pozycję polityczną, a eurosceptyczny prezydent Václav Klaus nie wpuszcza na Hrad flagi ze złotymi gwiazdkami.

W odwecie za polityczne obrazy Topolánek postanowił odegrać się na Sarkozym niezwykle celnie. Przed standardowym szczytem Rady Europejskiej w marcu, postanowił zwołać w lutym dodatkowy szczyt nieformalny. Jego temat wiodący podziała na prezydenta Francji niczym płachta na byka, albowiem Czesi postawili tezę, że w obecnej fazie rozlewającego się kryzysu najważniejsza jest walka z rozsadzającym unijną solidarność protekcjonizmem — a jak wiadomo Sarkozy właśnie takiej tarczy zamierza użyć dla obrony francuskich firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Czesi walczą z pomysłami Sarkozy’ego