Komentarz Jacka Zalewskiego: Dwa monologi nie dają debaty

Jacek Zalewski
28-06-2010, 07:34

W tydzień poprzedzający prezydenckie głosowanie weszliśmy długo oczekiwaną debatą telewizyjną Bronisława Komorowskiego z Jarosławem Kaczyńskim . Większą oglądalność miała ona w  pierwszej połowie, bo od godziny 20.30 powszechnie wystąpiło zjawisko klikania pilotami na mecz Argentyny z Meksykiem.

Sztaby rywali z góry to zakładały, ale zależało im na wieczorze niedzielnym. Przy drugiej debacie, w środę 30 czerwca, telewidownia nie będzie już przeżywała rozterek, ponieważ na mundialu to dzień przerwy. Drugie, teoretycznie rozstrzygające starcie powinno odbywać się wieczorem w piątek 2 lipca, ale nie miałoby szans z transmisją ćwierćfinału z RPA…

Strona formalna debaty górowała nad jej treścią. Najważniejsze okazało się zachowanie parytetu nie tylko między Bronisławem Komorowskim i Jarosławem Kaczyńskim, ale także między TVP, TVN i Polsatem oraz blokami tematycznymi — sprawami społecznymi, gospodarką i polityką zagraniczną. Kandydaci wygłaszali wypracowane przez sztaby monologi, które spokojnie mogliby nagrać i wyemitować odrębnie, bez wspólnej bytności w studiu na Woronicza. Z drugiej strony — nikt nie powinien mieć pretensji, wszak po tragedii smoleńskiej powszechne było oczekiwanie kampanii spokojnej, wyciszonej, niemal ugrzecznionej.

Świat biznesu kolejny raz mógł usłyszeć, że obaj potencjalni prezydenci chcieliby polskiej przedsiębiorczości nieba przychylić . Ale akurat w obszarze gospodarki głowa państwa została wyposażona przez Konstytucję RP wyjątkowo ubogo i samodzielnie nie może niemal nic, poza wystawieniem kandydata na prezesa NBP, powołaniem członków RPP oraz pilnowaniem terminowego uchwalenia budżetu. Oprócz tych wyjątków cała gospodarcza kreatywność i decyzyjność prezydenta sprowadza się do podpisywania lub wetowania ustaw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Dwa monologi nie dają debaty