Komentarz Jacka Zalewskiego: kwatera polowa wprost w okopie

Jacek Zalewski
opublikowano: 07-10-2010, 07:21

Jesienna ofensywa legislacyjna rządu to  naprawdę nie żarty, skoro premier Donald Tusk założył swoją kwaterę polową w  gmachu Sejmu.

Co prawda prezydent RP i prezes Rady Ministrów mają tam swoje gabinety od zawsze, ale w zwyczajnych okolicznościach są to po prostu pokoje służące odetchnięciu. Ciekawe, że Waldemar Pawlak, pierwszy i jedyny zastępca dowódcy, podchodzi do natarcia kompletnie inaczej, bo właśnie z powodu obowiązków rządowych jest liderem poselskich nieobecności.

Złośliwcy komentują, że decyzja premiera to czytelny wyraz jego niewiary w zdolności organizacyjne zarówno marszałka Grzegorza Schetyny, jak i przewodniczącego klubu PO Tomasza Tomczykiewicza. Jako pierwszy cel ofensywy wybrany został wróg podstępny — dopalacze. Po wielomiesięcznym lekceważeniu zagrożenia z ich strony władza postanowiła przeprowadzić z zaskoczenia naloty dywanowe, a potem stworzyć ich podstawę prawną. Wypada jednak przestrzec, że uchwalanie ustaw nawet najbardziej szczytnych pod ciśnieniem sekundnika tykającego na zegarku musi, po prostu musi prowadzić do legislacyjnych niedoróbek i owocować szybkimi nowelizacjami.

Rzeczywistym sprawdzianem przygotowania rządowych wojsk do walki o lepsze jutro będzie pakiet zdrowotny. PO wraca do koncepcji, które zawetował prezydent Lech Kaczyński — m.in. do fakultatywnego przekształcania samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe. W obecnej sytuacji ma komfort spokoju na tyłach — podpis prezydenta Bronisława Komorowskiego uzyska z automatu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: kwatera polowa wprost w okopie