Komentarz Jacka Zalewskiego: Mazowsze dobija przepych stolicy

Jacek Zalewski
23-02-2010, 07:05

Prawdziwą plagą finansową Mazowsza nie jest zaskarżone w poniedziałek przez sejmik do Trybunału Konstytucyjnego "janosikowe" lecz… Warszawa.

Dochodowe wskaźniki stolicy wypaczają wojewódzką średnią, co negatywnie odbija się również na unijnych dotacjach. Biedne powiaty i gminy na obrzeżach Mazowsza z założenia znajdują się w gorszej sytuacji, niż ich równie biedni sąsiedzi z województw tzw. ściany wschodniej.

Finansowe realia potwierdzają, że wielkim błędem reformy administracyjnej z 1998 r. było nieutworzenie odrębnego województwa o nazwie Warszawa. Nie tylko w UE, ale na całym świecie stolica najczęściej jest jednostką wydzieloną. Berlin w Niemczech i Wiedeń w Austrii stanowią landy, Moskwa w Rosji obwód, etc. Wypada przypomnieć, że u nas w epoce PRL też tak było! "Za Gomułki" Warszawa była województwem, a pierścieniowo otaczało ją drugie, warszawskie. "Za Gierka", po likwidacji powiatów, powstało i dobrze funkcjonowało w latach 1975-98 województwo stołeczne. Tworzyła je Warszawa z wianuszkiem gmin ściśle związanych funkcjonalnie i komunikacyjnie. Niestety, w III RP "za Buzka" powstał twór fatalny.

Rozwiązaniem najbardziej uczciwym i poprawiającym los biednych mazowieckich piasków byłoby nie znoszenie "janosikowego", lecz egzekwowanie go wyłącznie z bogatej, trwoniącej setki milionów na utrzymanie armii urzędników gminy o statusie powiatu i zarazem województwa — Warszawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Mazowsze dobija przepych stolicy