Komentarz Jacka Zalewskiego: Ta rura zagraża całkiem realnie

Jacek Zalewski
26-01-2010, 07:37

Przez kilka lat gazociąg Nord Stream z  Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku jawił się nam zagrożeniem potencjalnym, głównie w perspektywie jakiegoś zachwiania dostaw z Rosji do Polski gazociągiem jamalskim. Rura jako taka niepokoiła nas bezpośrednio w kontekście ekologicznym. Jednak im bliżej startu tej inwestycji, tym gazociąg okazuje się coraz bardziej konkretnym zagrożeniem dla naszej gospodarki, czyli dla Polski.

Porty w Szczecinie i Świnoujściu zostały zszokowane wieścią, że Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii w Hamburgu wydając konsorcjum Nord Stream pozwolenie na budowę gazociągu, zezwolił na niewkopywanie rury w dno morskie na jej przecięciu z torem podejściowym do naszego zespołu portowego. Oprócz zablokowania rozwoju Szczecina i Świnoujścia w ich dotychczasowym kształcie, spłycenie toru zablokuje także projektowany gazoport, jako że gazowcom z Kataru zabraknie pod kilem ze dwa metry.

Przez dziesiątki lat decydenci radzieccy i rosyjscy traktowali wszelkie akweny woluntarystycznie, czego najlepszym przykładem jest Morze Czarne. Z drugiej strony — gdy jest to im wygodne, blokują tranzyt po dnie Morza Kaspijskiego. Zdumiewa przejęcie owych wschodnich obyczajów przez urząd niemiecki. Załatwienie tego problemu zgodnie z polskim interesem będzie sprawdzianem realnej pozycji premiera Donalda Tuska wobec kanclerz Angeli Merkel. Wobec tej skandalicznej sprawy, spory o wejście Eriki Steinbach do rady federalnej fundacji to mały pikuś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komentarz Jacka Zalewskiego: Ta rura zagraża całkiem realnie