Komentarz Jacka Zalewskiego: Zawieszeni na drzewie

Jacek Zalewski
06-07-2009, 07:11

Tytuł zwariowanej komedii, w której Louis de Funés i pasażerowie jego wozu balansowali nad przepaścią , idealnie pasuje do  opisu sytuacji władz Telewizji Polskiej. Walczące ekipy tak się zablokowały w  radzie nadzorczej, że są w stanie zarządy tylko zawieszać lub odwieszać. Zjawisko dwuwładzy w firmach nie jest nieznane, wystarczy przypomnieć podwójne zarządy Vistuli czy Ery. Jednak w TVP paranoja sięgnęła zenitu.

Ekipa Prawa i Sprawiedliwości, wsparta resztkami Samoobrony , wykorzystała przewagę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji do przeprowadzenia rekonkwisty. Tym razem chodziło nie o przepędzenie Maurów z Hiszpanii, lecz Giertychów z Woronicza. Szyderstwem historii jest okoliczność, że obrona ekipy Ligi Polskich Rodzin spadła na Platformę Obywatelską. Ale to da się zrozumieć — z punktu widzenia rządu, TVP w rękach Piotra Farfała i jego kolegów jest mniejszym złem, niż powrót Sławomira Siwka, wiernego zausznika braci Kaczyńskich od czasów Porozumienia Centrum.

Teraz wszystko w rękach sądu rejestrowego, który będzie miał twardy orzech do zgryzienia . Kodeks spółek handlowych oraz cywilny posługują się kategorią dni, a nie godzin — zatem chytrze uzupełniona przez KRRiT, a nieskwitowana przez ministra Aleksandra Grada rada nadzorcza miała w piątek prawo podejmować uchwały do samej północy. Na razie gmachy TVP swoimi ochroniarzami obsadził Farfał…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Jacka Zalewskiego: Zawieszeni na drzewie