Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Bez USA niewielki optymizm

Piotr Kuczyński
26-11-2010, 11:05

W czwartek w USA było Święto Dziękczynienia i giełdy amerykańskie nie pracowały. To w oczywisty sposób obniżyło aktywność na  giełdach europejskich. Jednak problemy krajów PIIGS znowu dały o sobie znać. Pojawiały się pogłoski, które musiały graczy niepokoić, w tym nawet tak nieprawdopodobna, że dojdzie do szybkiego obniżenia ratingu Włoch. Nadal drożały CDS i spadały ceny obligacji krajów PIIGS, co w dalszym ciągu osłabiało euro.

Nic dziwnego, że po początkowym wzroście indeksy wróciły w okolice środowego zamknięcia i tam rynek zamarł. Po południu jednak zaczął pełznąć na północ. Indeksy wzrosły nieznacznie, ale XETRA poprawił rekord dwulecia. Wszystko to w sytuacji, w której nadal niepokój panował na rynku długu krajów PIIGS. Nawet euro nieco zyskało (normalna korekta bez znaczenia) i surowce (ropa. miedź, złoto) w handlu elektronicznym nieco wzrosły. Taki optymizm nie dziwił, bo przecież czekano na dalszą cześć rajdu w USA po rozpoczęciu piątkowej sprzedaży świątecznej

Byki na GPW dostały w czwartek sporą szansę, bo czekaliśmy na szaleństwo rozpoczęcia w USA sprzedaży świątecznej, a środowa sesja w Stanach zakończyła się dużymi wzrostami. Nasz rynek nie wykorzystał jednak tej sytuacji. Niepokój o losy krajów PIIGS spowodowały, że rynek wybrał opcję „czekam”. Po południu poprawiająca się powoli sytuacja na innych rynkach pomogła i naszym bykom. Indeks ruszył na północ, ale nic z tego nie wynikło. WIG20 zakończył dzień wzrostem o 0,18 proc. na nieznacznym obrocie. O sesji należy po prostu zapomnieć.

Dzisiaj rano nastroje w Azji były nienajlepsze. Szkodziła informacja z gazety Shanghai Securities News – rząd chiński szykuje się do zmniejszenia limitów dla kredytów w 2011 roku. Znowu wróciły koreańskie strachy – 28 listopada Korea Południowa planuje kontynuacją ćwiczeń wojskowych (razem z USA), a Korea Północna zapowiedziała parę dni temu, że potraktuje takie ćwiczenia jako agresję. Poza tym nadal nastroje wokół krajów PIIGS są fatalne. W USA sesja między Świętem Dziękczynienia, a weekendem kończyć się będzie dzisiaj nie o 22.00, a o 19.00. Jej zakończenie nie powinno mieć (podobnie jak w Warszawie) praktycznie żadnego znaczenia.

Piotr Kuczyński 
Główny analityk Xelion Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Bez USA niewielki optymizm