Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Byki w USA nie pękają

Piotr Kuczyński
opublikowano: 19-11-2009, 09:37

Po dwóch dniach, w których w USA opublikowano słabe dane makro, które jednak nie pomogły niedźwiedziom, amerykańscy gracze czekali na pomoc ze strony fundamentów. W środę jej też nie otrzymali, ale to też nie załamało obozu byków. Popatrzmy, co dotarło na rynek.

Dane makro były bardzo słabe. Liczba rozpoczętych budów domów spadła w październiku o 10,6 procent (oczekiwano wzrostu), a liczba pozwoleń na budowę domów spadła o 4 procent. Podobno gwałtowny spadek liczby budów miał związek z niekorzystną pogodą, ale trudno to powiedzieć o liczbie zezwoleń. Obawiam się, że widzimy pierwsze skutki wygasania (koniec listopada) programu dopłat do kupna domów. Jednocześnie dane o inflacji CPI były też nieco gorsze od oczekiwań. Miara główna wzrosła o 0,3 proc. m/m (oczekiwano 0,2 proc.), ale w stosunku do zeszłego roku spadła o 0,2 proc. Inflacja bazowa wzrosła o 0,2 proc. m/m i 1,7 proc. r/r – też mocniej niż oczekiwano.

Rynkowi akcji szkodziły informacje ze spółek. Szczególnie ucierpiał NASDAQ, bo Autodesk obniżył prognozy na czwarty kwartał, a Salesforce poinformował o zmniejszeniu się ilości nowych zamówień. Pomagały S&P 500, indeksowi szerokiego rynku, wzrosty cen w sektorze finansowym i surowcowym. Największym paradoksem było to, że rósł indeks deweloperów (mimo słabych danych makro z rynku nieruchomości). Wystarczyło, że Citigroup podniósł rekomendację dla Pulte Homes, żeby to pomogło innym deweloperom.

NASDAQ od początku sesji spadał, ale indeks S&P 500 trzymał się bardzo dzielnie. Trudno uznać spadek o 0,3 procent po trzech dniach słabych danych makro za poważny. Indeks ten dwa razy w ciągu sesji zbliżył się do wsparcia na poziomie 1.100 pkt i dwa razy od niego odskoczył, co kompletnie zniechęciło obóz niedźwiedzi do podejmowania kolejnych prób. To z kolei pozwoliło na neutralne zakończenie sesji na szerokim rynku. Wsparcie ocalało, a rynek najwyraźniej postanowił czekać na dane, które umożliwią mu wzrosty. Takie zachowanie to klasyczny przejaw wcześniejszego niż zwykle rajdu św. Mikołaja, ale ostrzegam: jeśli ta fala złych danych będzie kontynuowana to byki w końcu tego nie wytrzymają.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na GPW w środę zadaniem byków było oddalenie indeksu WIG20 od poziomu pokonanego w poniedziałek oporu (2.417 pkt.). Od początku wywiązywały się jednak z tego zadania nienajlepiej, a koniec był żałosny. Owszem, po rozpoczęciu sesji WIG20 wzrósł, ale już po godzinie spadał, a potem wszedł w marazm tuż pod krytycznym poziomem 2.417 pkt. Takie zachowanie GPW nie wynikało z tego, co działo się na innych giełdach – tam indeksy rosły. Po pobudce w USA wydawało się, że uda się powrót nad kreskę, ale słabe dane makro opublikowane w USA natychmiast przeceniły rynek. WIG20 bez problemu wrócił pod wsparcie na poziomie 2.417 pkt. i gwałtownie zanurkował tracąc w końcu dnia 2,3 proc. Odnotować trzeba, że takiego spadku nie uzasadniało zachowanie innych rynków europejskich. Graczy przestraszył powrót indeksu pod przełamany w poniedziałek bardzo mocny opór. Potraktowali tamto przełamanie jako pułapkę, a zwrot jako sygnał sprzedaży.

Czy rzeczywiście jest tak źle? Niekoniecznie. Przed tym spadkiem niektóre oscylatory (szczególnie Ultimate) były już na WIG20 i na kontraktach wykupione. Dalszy wzrost powodowałby, że wykupienie stałoby się skrajne. Spadek wprowadził rynek w obszar neutralny, a to jest dla byków pozytyw. Poza tym WIG20 jest nadal w 9. miesięcznym kanale trendu wzrostowego. Rysuje też 4. miesięczny, wolniejszy kanał trendu wzrostowego. Dolne ich ograniczenia krzyżują się w okolicach 2.250 pkt. Dopiero przełamanie tego poziomu kazałoby akcje sprzedawać.       

Piotr Kuczyński
Główny analityk firmy Xelion Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane