Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Najgorszy kwartał od 2002 roku

xelion
01-04-2008, 09:59

W USA gracze mieli w poniedziałek do wyboru zarówno złe jak i dobre informacje. Dotarły one, o czym już pisałem, na rynek w  czasie weekendu. Wiadomo było również, że ostatni dzień kwartału powinien pomóc obozowi byków.

Pomagały im też dane makro, bo gracze udawali, że są one dobre. Popatrzmy. Indeks Chicago PMI (pokazuje jak zmienia się koniunktura gospodarcza w regionie Chicago) wzrósł z poziomu 44,5 pkt. do 48,2 pkt. czyli mocniej niż tego oczekiwano, ale pozostał w strefie recesyjnej. Gospodarka regionu nadal się kurczy, tyle że nieco wolniej. Wiele mówią o jej stanie subindeksy rynku pracy i płaconych cen. Pierwszy z nich wylądował na poziomie 44,6 pkt. (odczyt poniżej 50 pkt. sygnalizuje recesję), a ten drugi dotarł do poziomu 83,9 pkt. sygnalizując szybki wzrost inflacji.

Gracze na rynku akcji woleli pocieszać się (kiepskim przecież) raportem z Chicago oraz planem administracji mającym na celu uratowanie tysięcy posiadaczy domów, którym grozi wymuszone przejęcie przez banki niż problemami Lehman Brothers, czy UBS. Poza tym pretekstem do podniesienia indeksów stały się ogłoszone przez Henry Paulsona, sekretarza skarbu USA, propozycje zmierzające do zdecydowanie większego uregulowania rynku finansowego USA. Był to zdecydowanie tylko i wyłącznie pretekst, bo sam Paulson uprzedził, że do stania się prawem propozycje mają przed sobą długą i cierniowa drogę. Nawet, jeśli część z nich zostanie przyjęta to i tak zapewne już po zakończeniu obecnego kryzysu. Nawiasem mówiąc Bill Gross, szef Pimco (największy na świecie fundusz obligacji) ostrzegł, że wprowadzenie proponowanych regulacji znacznie zmniejszy zyski firm w sektorze finansowym. Jednak to właśnie akcje firm tego sektora drożały najmocniej.

Tak naprawdę najważniejszy był jednak po prostu koniec kwartału. Był to najgorszy kwartał od połowy 2002 roku, kiedy to rynek zanurzony był jeszcze w bessie. Funduszom zależało jednak, żeby kolejnego, piątego już miesiąca nie zakończyć stratami. W tym celu konieczne było podciągnięcie indeksu szerokiego rynku, czyli S&P 500 powyżej poziomu 1331 punktów. Nie udało się tego zrobić i ten indeks zakończył miesiąc piątym, kolejnym spadkiem (małym). Jednak NASDAQ wypracował w marcu niewielki wzrost. W sumie sesja ta nie ma najmniejszego znaczenia i nie zmienia obrazu sytuacji. Rynek nadal jest bardzo niepewny i nerwowy.

GPW w poniedziałek naśladowała od rana zachowanie giełd europejskich. Indeksy na początku sesji spadały bez wielkiego przekonania, ale potem, bardzo szybko na rynku większych spółek nastąpiło znaczne pogłębienie spadków. Od zejścia WIG20 w okolice 2.920 pkt. rynek wszedł w kompletny marazm. Obroty były wręcz znikome. Wszyscy po prostu czekali. Od południa skala spadków, tak jak i na innych giełdach znacznie zmalała, ale dynamika obrotów była nadal żadna. Gracze postanowili spokojnie zaczekać na zakończenie kwartału.

I właśnie z powodu bardzo małego obrotu sesja nie miała żadnego znaczenia prognostycznego. Można tylko odnotować, że pod sam jej koniec szybki atak byków doprowadził do wzrostu WIG20. Przy tak małym obrocie podniesienie cen nie było żadną sztuką. Można jednak powiedzieć, że brak obrotu i mały nacisk podaży w sytuacji, kiedy na świecie panowała duża niepewność, a rynek węgierski się przeceniał świadczyły o chwilowym wyczerpaniu nerwowej podaży, ale bezpieczniej jest po prostu o tej sesji zapomnieć.

Dzisiaj byki mają szansę na podciągnięcie indeksów. Podciągnięcie, bo zakładam, że obrót nadal nie będzie duży. Potrzebny jest tylko brak negatywnych informacji ze światowego sektora finansów i nietragiczne dane makro z USA. Tak drobnostka ;-). Teoretycznie spadek cen surowców powinien WIG20 zaszkodzić, ale od dość dawna nie widziałem wpływu ceny ropy na nasz sektor paliwowy, więc zapewne i dzisiaj takiego wpływu nie zobaczymy.


Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: xelion

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Najgorszy kwartał od 2002 roku