Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Słabe nastroje amerykańskich konsumentów

Piotr Kuczyński
opublikowano: 30-09-2009, 09:16

W USA we wtorek gracze nie bardzo wiedzieli, co mają robić. Po dużych zwyżkach z poniedziałku nastroje były jeszcze dobre. Trudno było podjąć decyzję, że sprzedajemy, jeśli dzień wcześniej kupowaliśmy. Bykom ciągle pomagał też koniec kwartału, czyli „window dressing”. Jednak publikowane we wtorek dane makro były mieszane. Można nawet powiedzieć, że ze zdecydowaną przewagą słabych. 

Raport Case-Shiller o cenach domów był nieco lepszy od oczekiwań. Ceny w lipcu spadły o 13,3 procent rok do roku (oczekiwano spadku o 14,5 procent). W stosunku do czerwca wzrosły o 1,6 proc., co było trzecim, kolejnym wzrostem. Jednak podawany przez Conference Board indeks zaufania konsumentów nieoczekiwanie spadł z 54,5 do 53,1 pkt. Oczekiwano poprawy nastrojów i wzrostu do 57 pkt. Słabe nastroje konsumentów to słaby popyt wewnętrzny, a popyt wewnętrzny to 2/3 amerykańskiego PKB. Gracze mogli się tylko pocieszać tym, że Amerykanie bardzo często mówią co innego (to jest bazą do liczenia indeksu zaufania) niż robią (realnie wydają w sklepach).

Rynek akcji rozpoczął sesję zwyżką, ale po publikacji indeksu zaufania konsumentów niedźwiedzie przystąpiły do ataku. Ceny akcji spadały przez blisko 3,5 godziny, ale spadki nie były duże (0,6 proc.). Taka słabość obozu niedźwiedzi zachęciła popyt, któremu pomagał przecież jeszcze koniec kwartału. Indeksy szybko wróciły do poziomu poniedziałkowego zamknięcia i tam rynek zamarł czekając na końcówkę sesji. Nic istotnego się w niej nie wydarzyło. Podaż delikatnie nacisnęła, ale zakończenie sesji bardzo małymi spadkami indeksów po publikacji słabych, a istotnych przecież danych, nie można nazwać klęską byków. Indeksy nadal stoją tuż po oporem.

W Polsce we wtorek wzrosty kursów walut były systematyczne i analiza techniczna jest nieubłagana: kurs USD/PLN jest w drodze do 3,00 PLN, a kurs EUR/PLN do 4,35 PLN (o ile już dzisiaj nie wróci pod 4,20 PLN). To według mnie nie jest zaproszenie do przeceny złotego, ale tylko chwilowa korekta trendu trwającego od lutego tego roku.

GPW we wtorek od rana praktycznie nawet nie próbowała rosnąć w reakcji na amerykańską zwyżkę. Gracze mieli pełną świadomość tego, że przed indeksami w Europie i USA stoją już bardzo poważne przeszkody. To właśnie nie pozwalało na aktywne działanie popytu. Spadek WIG20 był jednak niewielki – sytuacja na GPW nie odbiegała od tego, co widzieliśmy na innych giełdach. Dopiero po południu koszyki podażowe i gra kontraktowa zepchnęły byki do głębokiej defensywy. WIG20 spadł ponad 1,5 procent, a najmocniej ważył na indeksie spadek ceny Pekao SA.

Po pobudce w USA, kiedy indeksy na innych giełdach zaczęły odrabiać straty również u nas WIG20 powoli ruszył na północ. Przez cały czas bardzo dobrze trzymał się sektor mniejszych spółek. Wydawało się, że sesja zakończy się co najwyżej spadkiem o mniej niż jeden procent. Jednak po godzinie 16.00, kiedy niedźwiedziom pomogła publikacja indeks zaufania amerykańskich konsumentów, rynek dosłownie się zawalił i WIG20 stracił 2,6 procent na dużym obrocie. MWIG40 zakończył dzień neutralnie. Mimo dużego obrotu sesja nie ma żadnego znaczenia prognostycznego. Dopiero przełamanie poziomu 2.100 pkt. kazałoby poważnie się zaniepokoić.  
    
Piotr Kuczyński
Główny analityk firmy Xelion Doradcy Finansowi

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane