Komentarz Piotra Kuczyńskiego: Wszyscy wiedzieli, ale zareagowali (bez GPW)

Piotr Kuczyński
opublikowano: 19-11-2010, 09:59

W USA czwartkowa sesja zapowiadała się już od rana na mocno korekcyjną (wzrostową). Rynek coraz mniej obawiał się środków, które Chiny chcą zastosować w celu ograniczenia inflacji. Potem praktycznie znikła obawa o Irlandię.

Nie ma jeszcze porozumienia, ale wypowiedzi irlandzkiego banku centralnego i ministrów irlandzkiego rządu nie pozostawiają wątpliwości. Irlandia przyjmie wciskaną jej pomoc (kilkadziesiąt miliardów euro) „na rozsądnych warunkach”. Od początku twierdziłem, że oba te czynniki to tylko preteksty potrzebne do przeprowadzenia korekty. Czy można sobie było wyobrazić, że Irlandia zaryzykuje wytrwanie w odmawianiu pomocy, co doprowadzi do powstaniu efektu domina? Myślę, że każdy zawodowiec wiedział, jak się to skończy. Kolejny pozytywem był debiut wracających na giełdę akcji General Motors. W ciągu dwóch tygodni wartość IPO wzrosła o ponad 80 proc., a debiut na giełdzie przyniósł wzrost ceny o blisko 10 proc. Taki popyt na akcje musiał poprawić nastroje na Wall Street.

Bykom pomagały też dane makro. Raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych był w zasadzie zgodny z oczekiwaniami. Liczba wniosków wzrosła z 437 na 439 tys. (oczekiwano 440 tys.). Średnia 4-tygodniowa spadła. Indeks Fed z Filadelfii gwałtownie wzrósł (z 1 na 22,5 pkt.) – oczekiwano wzrostu niewielkiego. To osłabiło wpływ dużego spadku indeksu z Nowego Jorku (opublikowano go w poniedziałek). Dodatkowo indeks wskaźników wyprzedających (LEI), który według mnie niczego nie wyprzedza, wzrósł zgodnie z oczekiwaniami o 0,5 proc.

Wynik takiego zestawu informacji był łatwy do przewidzenia. Rynek akcji zareagował bardzo gwałtownie. Indeksy szybko wzrosły o ponad 1,5 proc. i tam rynek wszedł w stabilizację. Najwyraźniej bykom przeszkadzało wtorkowe okno bessy. W końcu sesji szkodziła też informacja o niezdobyciu 2/3 głosów w Izbie Reprezentantów potrzebnych do przedłużenia wypłat zasiłków dla długotrwałobezrobotnych. Z końcem roku 2 miliony ludzi zostanie pozbawionych zasiłków (12,5 mld USD), co zaszkodzi gospodarce. Niespecjalnie to (w czwartek – potem może być gorzej) zaszkodziło bykom. Indeksy wzrosły około 1,5 procent.  Jest to na razie jedynie część korekty, a nie powrót do wzrostów.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

GPW rozpoczęła czwartkową sesję umiarkowanym wzrostem indeksów (nieco większym niż pół procent). Rynek był jednak bardzo niepewny i prawie natychmiast wszedł a marazm. Nawet całkiem spore wzrosty indeksów na innych giełdach i generalna poprawa nastrojów nie były w stanie zmusić popyt do bardziej agresywnego działania. Wręcz odwrotne – indeks zaczął się osuwać. Nieco pogorszyła sytuację informacja z Reutersa: Eureko miał sprzedać akcje PZU po 365 zł. (już to zrobił). Cena akcji PZU nieco się osunęła, mimo że nie było to logiczne zachowanie.

Cały rynek też zresztą nie zachowywał się logicznie. Im wyżej wędrowały indeksy na innych rynkach, tym niżej spadał WIG20. Widać było dużą dozę nieufności. Dzielnie rynku broniła ponad trzyprocentowym wzrostem KGHM. W drugą stronę prowadziła indeks TPSA. Po pobudce w USA, kiedy kontrakty na indeksy amerykańskie rosły o jeden procent, nasz WIG20 utrzymywał się na poziomie ze środy. Zakończyliśmy sesję niewielkim wzrostem (dzięki fixingowi), ale bez KGHM indeks spadł o 0,17 proc.

Raczej wykluczam, by zachowanie naszego rynku było przesłaniem wysłanym do rządu: nie wycofujcie pieniędzy z OFE, bo doprowadzimy do przeceny. Tak dla przypomnienia; w Argentynie takie fundusze zostały przejęte przez państwo, a indeks od dłuższego już czasu bił rekordy wszech czasów. Najpewniej jest to stała zagrywka naszego rynku. Po poważniejszych korektach w USA czekamy z reakcją, zakładając, że pierwsze zwyżki są częścią tej właśnie korekty. Popyt atakuje najczęściej z zaskoczenia.

Piotr Kuczyński
Główny analityk Xelion Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane