Komentarz Xeliona: Niedźwiedzie pokazały swoją determinację

Łukasz Bugaj
opublikowano: 05-01-2011, 10:38

Sezonowe efekty są ostatnio na giełdach słabo widoczne. Rajd św. Mikołaja nie przybrał typowej formy, a efekt stycznia być może ograniczy się tylko do pierwszej sesji stycznia. Przynajmniej tak można sądzić po słabym zachowaniu naszego parkietu, który wykorzystuje wszelką zewnętrzną słabość ze zdwojoną siłą.

Wczoraj ważnych publikacji nie było, więc liczyły się nastroje rynkowe, a te - choć początkowo wciąż dopisywały - nie znalazły odzwierciedlenia na naszym parkiecie w postaci chęci do podnoszenia indeksów. W oczekiwaniu na potencjalne osłabienie królowały czerwień i spokój. Po południu sytuacja się zmieniła. Eurodolar spadł, a to pociągnęło za sobą osłabienie surowców. Złoto taniało zresztą już wcześniej, a cały dzień zakończyło ponad 2-proc. korektą. Jeszcze silniejsza korekta widoczna była na ropie.

Niedźwiedzie z naszego parkietu skrzętnie wykorzystały nadarzającą się okazję i pod koniec sesji sprowadziły indeks największych i najpłynniejszych spółek o 1,5 proc. poniżej cen poniedziałkowego zamknięcia, czyli do dolnego ograniczenia prawie miesięcznej konsolidacji. Dzisiaj o poranku doszło do wyjścia dołem ze wspomnianego trendu bocznego, co jest sygnałem wyraźnie negatywnym, być może zapowiadającym średnioterminową korektę. Nasze niedźwiedzie z pewnością na nią czekają, tylko nie widomo, na ile pogorszy się sytuacja zewnętrza, co ułatwiłoby im zadanie.

Za oceanem również królowały wczoraj spadki, ale ich skala była mniejsza od skali poniedziałkowych wzrostów, a druga część sesji przebiegała pod znakiem odrabiania strat. Wpływu na zachowanie indeksów nie miały dane, ale dla porządku dziennego warto wspomnieć, że zamówienia w przemyśle wzrosły o 0,7 proc. wobec oczekiwanego niewielkiego spadku. Amerykanie pozostają silni (S&P500 spadł jedynie o 0,13 proc.), ale ta siła wiecznie trwać nie będzie.

Ciekawe było zachowanie złotego, który wczoraj wieczorem silnie umocnił się po słowach Marka Belki. Szef NBP zapowiedział rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych. W wywiadzie dla Reutera mówił również o pozytywnym wpływie potencjalnej aprecjacji złotego na obniżenie inflacji. Czyżby umocnienie złotego nie było już negatywnym czynnikiem? Przecież pod koniec zeszłego roku rada nie zdecydowała się na zacieśnianie polityki pieniężnej właśnie w obawie przed siłą złotego…        

Łukasz Bugaj
Analityk firmy Xelion Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj

Polecane