Komisja bada przyczyny awarii samolotu Centralwings

DI, PAP
11-04-2008, 15:36

Komisja badań wypadków lotniczych sprawdza przyczyny czwartkowych kłopotów samolotu Centralwings - poinformował w piątek rzecznik prasowy przewoźnika Kamil Wnuk.

W czwartek rano, krótko po starcie, Boeing 737 Centralwings poprosił o zgodę na lądowanie na Okęciu. Samolot miał lecieć do Edynburga.

Lądowanie nie było traktowane jako awaryjne - powiedział na konferencji dyrektor operacji lotniczych Centralwings Antoni Zeman. Jak wyjaśnił, załoga zwróciła się natomiast do portu lotniczego o priorytet w kolejności lądowania.

Jak poinformował Zeman, po starcie stwierdzono brak sygnalizacji położenia podwozia i w tym momencie zapadła decyzja powrotu do Warszawy. W trakcie lotu wyłączyły się kolejne wskaźniki, które nie miały bezpośredniego wpływu na wykonanie lotu, jednak utwierdziło to załogę w decyzji powrotu na lotnisko.

W związku z tym, że samolot był zatankowany na lot do Edynburga, trzeba było wypalić część paliwa, żeby zmniejszyć jego wagę przed lądowaniem. Przed lądowaniem samolot wykonał niski przelot nad lotniskiem, by sprawdzić, w jakim położeniu jest podwozie.

Po lądowaniu okazało się, że w kabinie pasażerskiej pojawił się dym, wówczas kapitan podjął decyzję o ewakuacji samolotu.

Jak poinformował rzecznik prasowy Centralwings Kamil Wnuk, 103 pasażerów na 118 zdecydowało się polecieć do Edynburga innym samolotem tego samego dnia

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komisja bada przyczyny awarii samolotu Centralwings