Czytasz dzięki

Komisja ds. PKN Orlen wezwała prezydenta; Szymczycha: nie ma podstaw prawnych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 29-08-2005, 17:47

Sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen wezwała na przesłuchanie we wtorek w południe prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Według prezydenckiego ministra Dariusza Szymczychy, nie ma podstaw prawnych, by prezydent stawał przed komisją.

Sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen wezwała na przesłuchanie we wtorek w południe prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Według prezydenckiego ministra Dariusza Szymczychy, nie ma podstaw prawnych, by prezydent stawał przed komisją.

    Wiceprzewodniczący komisji Roman Giertych (LPR) poinformował w poniedziałek, że wezwanie to ma związek z zeznaniami szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzeja Barcikowskiego w sprawie pełnomocnictwa prezydenta dla Jana Kulczyka przy prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej na rzecz rosyjskiego koncernu Łukoil.

    "Sprawa jest daleko bardziej poważna, niż się to wydawało jeszcze dziś rano. Wniosek, jaki przegłosowała komisja, dotyczy możliwości wpływania na organy państwa przez rosyjskie służby specjalne w odniesieniu do różnych kwestii, np. PGNiG, Lotos" - powiedział dziennikarzom Giertych.

    "Pozyskaliśmy informacje, które skłaniają nas do podjęcia działań nadzwyczajnych, które mają zapobiec niebezpieczeństwu dla państwa" - dodał.    

    Jego zdaniem, termin wezwania Kwaśniewskiego nie będzie kolidował z obchodami 25. rocznicy powstania "Solidarności", bo główne uroczystości przewidziane są na środę. "W sprawie przesłuchania prezydenta będziemy elastyczni; przez szybki termin chcieliśmy podkreślić wagę sprawy. Jeśli prezydent miałby czas w piątek lub w sobotę, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wtedy się spotkać" - powiedział Giertych.

    Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Dariusz Szymczycha, powiedział, że komisja nie ma prawa wzywać prezydenta w żadnej sytuacji, a zwłaszcza w takim trybie. "Stan prawny się nie zmienił - prezydent nie może być przesłuchiwany przez sejmową komisję śledczą" - podkreślił Szymczycha. "Prezydent pochodzi z innych wyborów i nie podlega kontroli tego organu" - dodał i zaznaczył, że prezydent ma co robić we wtorek, "ma czas dobrze zaplanowany".

    Zdaniem ministra, komisja powinna zapomnieć o wzywaniu prezydenta. Jak podkreślił, posłowie z komisji prowadzą kampanię wyborczą. "Ta komisja nie jest komisją Sejmu, ale komisją prawicy polskiej ds. ścigania prezydenta Kwaśniewskiego, jego małżonki i niektórych polityków, którzy przeszkadzają w planach urządzania IV Rzeczypospolitej" - powiedział Szymczycha.  

    Przewodniczący komisji Andrzej Aumiller (Samoobrona) powiedział, że jego zdaniem wezwanie Kwaśniewskiego przed komisję w trakcie obchodów rocznicy "Solidarności", szkodzi wizerunkowi Polski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "We wtorek są obchody 25. rocznicy powstania +Solidarności+, są na nich obecne głowy obcych państw i największym newsem dnia ma być to, że prezydent ma stanąć przed komisją śledczą? To byłoby wymierzone w wizerunek Polski" - powiedział dziennikarzom Aumiller. Zaznaczył, że w głosowaniu nad wnioskiem o wezwanie Kwaśniewskiego, głosował przeciwko.

    Wniosek przeszedł trzema głosami przeciw dwóm. Przeciw był również Zbigniew Witaszek (PSL). Za głosowali: Giertych, Antoni Macierewicz (RKN) i Andrzej Grzesik (Samoobrona). W posiedzeniu uczestniczyli jeszcze Konstanty Miodowicz (PO), który wyszedł, gdy doszło do złożenia wniosku, i Zbigniew Wassermann (PiS), który nie wziął w nim udziału.

    Wassermann powiedział, że najpierw trzeba porozmawiać z prokuratorem krajowym. "Sprawa jest tak dużej wagi, że powinniśmy co najmniej pewne rzeczy uprawdopodobnić" - dodał. "Trzeba próbować rozszerzyć źródła informacji, dlatego chciałem wezwać prokuratora" - powiedział.

    "Gdybyśmy mieli do czynienia ze sprzedażą sektora paliwowego przez tych, którzy rządzą krajem, byłoby to sprawą skandaliczną" - podkreślił Wassermann.

    Zdaniem Wassermanna, zeznania prokuratora, które potwierdziłyby tezę, że Kwaśniewski wystawił pełnomocnictwo Kulczykowi, uniemożliwiłyby sytuację, w której prezydent nie przyjdzie na przesłuchanie. "To byłby poważny zarzut" - dodał.

    Ubolewał nad tym, że komisja ciągle słyszy, że informacje które pozwoliłyby zweryfikować pewne rzeczy, są dla komisji niedostępne. Dodał jednak, że komisji trudno wyjaśnić tę sprawę, bo otrzymuje informacje, że to są "tajne działania".

    Aumiller pytany, czy prezydent powinien w innym terminie stanąć przed komisją, odpowiedział, że pewne informacje trzeba "spokojnie zweryfikować". Przypomniał, że prezydent już raz miał stanąć przed komisją śledczą, ale opinie prawne wskazały, że nie ma takiego obowiązku.

    Jego zdaniem, nie ma dowodów na to, że istnieje zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, w związku z planami prywatyzacji sektora energetycznego, o czym mówił wcześniej Giertych. "To są sądy pana Giertycha, moim zdaniem nie ma takiego zagrożenia" - powiedział Aumiller.

    Prezydent był już wzywany przed komisję w marcu tego roku. Nie stawił się przed nią, bo - jak mówił - jako prezydent nie musi zeznawać przed komisją.

  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane