Komisja Europejska ocenia gazociąg bałtycki

opublikowano: 10-01-2007, 12:28

Dla KE gazociąg bałtycki jest tak samo dobrym sposobem dostarczania gazu z Rosji, jak druga nitka gazociągu jamalskiego.

Dla Komisji Europejskiej gazociąg bałtycki jest tak samo dobrym sposobem dostarczania gazu z Rosji do Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej, jak druga nitka gazociągu jamalskiego, przebiegającego przez Polskę i Białoruś - wynika z dokumentów KE.

Komisja Europejska ogłosi w środę od dawna zapowiadaną strategię rozwoju europejskiej polityki energetycznej. Przy okazji dokonała przeglądu 42 projektów energetycznych, które Unia Europejska uznała za priorytetowe. Kilka z nich dotyczy Polski - w tym druga nitka gazociągu jamalskiego i Gazociąg Północny z Rosji do Niemiec pod dnie Morza Bałtyckiego. Polska i kraje bałtyckie obawiają się, że taki sposób poprowadzenia rurociągu umożliwi w przyszłości Rosji odcięcie dostaw dla Polski.

"Plany niemieckich i rosyjskich firm, by okrążyć kraje bałtyckie i Polskę, wywołały tam duże obawy o bezpieczeństwo dostaw gazu" - pisze w raporcie KE, dodając jednak: "z europejskiej perspektywy, każda z możliwych nowych dróg dostaw (...) pozostaje najwyższym priorytetem".

Nie zmienia to faktu - co przyznaje sama KE - że "projekt gazociągu bałtyckiego jest bezsprzecznie stanowi konkurencję dla projektu drugiej nitki gazociągu jamalskiego, wspieranego przez Polskę i kraje bałtyckie, i w który Komisja Europejska jest zaangażowana".

Komisja Europejska tłumaczy: dywersyfikacja źródeł energii, dostawców oraz tras i metod transportu to najlepszy sposób na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej.

KE zauważa, że gazociąg bałtycki, którego budowa już się rozpoczęła, ma o wiele większe szanse realizacji niż o wiele tańsza druga nitka magistrali Jamał-Europa, która miała być ułożona do końca 2001 roku, potem do 2010, jednak nie zaczęto jej nawet projektować. Teraz datę realizacji projektu wartości ok. 1,5 mld euro KE przewiduje nie wcześniej niż po 2013 roku - z braku, jak tłumaczy, rzeczywistego poparcia zainteresowanych rządów i ich przedsiębiorstw gazowych.

Tymczasem pierwsza nitka gazociągu bałtyckiego ma zacząć działać już w roku 2010. Docelowo, po wybudowaniu drugiej nitki w latach 2013-15, przepustowość połączenia ma sięgnąć 55 mld metrów sześciennych rocznie. Całkowity koszt: ponad 5 mld euro.

Raport mówi także o projektach priorytetowych dotyczących przesyłu energii. Wynika z niego, że realizacja połączeń sieci energetycznych między Polską a Litwą, a także Polską a Niemcami idzie jak po grudzie, a za wiele opóźnień odpowiada strona polska. Dla przykładu KE podaje opór miejscowej ludności (ze względu na obawy przed polem elektromagnetycznym i zniszczeniem krajobrazu) przed budową łącznika Krajnik-Vierraden-Neuenhagen.

DI, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane