Komisja ukarała Karkosików

GRA
opublikowano: 05-09-2007, 00:00

Wczoraj na łamach „PB” Roman Karkosik uchylił rąbka tajemnicy w sprawie strategii dla Skotanu. Kurs spółki wzrósł, zyskała też Alchemia.

Nastroje inwestorów poprawił jednak wzrost notowań Skotanu i Alchemii

Wczoraj na łamach „PB” Roman Karkosik uchylił rąbka tajemnicy w sprawie strategii dla Skotanu. Kurs spółki wzrósł, zyskała też Alchemia.

Jeden z największych prywatnych inwestorów na warszawskiej giełdzie zapowiedział wczoraj czytelnikom „PB”, że wkrótce przedstawi nową strategię dla spółki. Zadeklarował, że Skotan wciąż będzie handlował paliwami i rozpocznie produkcję biopaliw.

Wielka wiara

Jesienią zaprezentuje także nowy pomysł na zyski. Na razie wiadomo tylko tyle, że będzie to działalność związana z biopaliwami i że firma ma fundusze na sfinansowanie inwestycji (ok. 200 tys. zł w wysokopłynnych aktywach plus ewentualne kredyty).

Inwestorzy entuzjastycznie zareagowali na te zapowiedzi. Akcje Skotanu kupowali w ciemno, dzięki czemu kurs papierów spółki rósł w ciągu dnia nawet o 15 proc. Ostatecznie na zamknięciu sesji akcje Skotanu kosztowały 10,91 zł, po wzroście o 13,17 proc.

W projekcie jest jednak parę znaków zapytania. Nie wiadomo na przykład, czy do pomysłu współpracy ze Skotanem wróci Alchemia, która miała współfinansować budowę instalacji do produkcji estrów. Na wszelki wypadek, na wczorajszej sesji gracze kupowali także jej walory, a kurs rósł nawet o 6 proc. Na zamknięciu za papiery spółki płacono 11,78 zł (wzrost o 1,12 proc.).

Będzie odwołanie

Inwestor mógł być zadowolony ze wzrostu kursów jego spółek. Humor popsuła mu jednak na pewno wczorajsza decyzja Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Urząd nałożył na niego 200 tys. zł kary, a na jego żonę — 30 tys. zł. Chodzi o naruszenie obowiązków informacyjnych związanych z przepisami o znacznych pakietach akcji.

Zarzuty dotyczą przekroczenia przez małżonków w zeszłym roku progu 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Boryszewa. Zdaniem nadzoru, nie poinformowali o tym, a powinni byli to zrobić. Ponadto małżonkowie powinni byli w ciągu trzech miesięcy ogłosić wezwanie na pozostałe akcje lub zejść poniżej progu 66 proc. Nie zrobili tego. Wreszcie, nie informowali o kolejnych, kilkuprocentowych, zmianach stanu posiadania (Roman Karkosik sprzedawał wtedy akcje Boryszewa).

Komisja powołała się na artykuł 87 ustawy o ofercie publicznej, który mówi o domniemaniu porozumienia pomiędzy mężem i żoną. Dlatego posiadane przez nich udziały trzeba rozpatrywać łącznie. Inwestor bronił się, dowodząc, że ma z żoną rozdzielność majątkową, więc o porozumieniu nie ma mowy. Nie uniknął jednak kary. Komisja była w jego sprawie prawie jednomyślna (cztery głosy „za”, jeden „wstrzymujący się”).

— Zarekomenduję panu Karkosikowi, żeby się odwoływał od decyzji KNF — mówi Mirosław Kutnik, radca prawny reprezentujący inwestora przed komisją.

Dodaje, że czeka na uzasadnienie decyzji urzędu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy